Właściciele gospodarstw, którzy ucierpieli przez powódź, a korzystają z dopłat bezpośrednich, muszą poinformować o tym Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W przeciwnym wypadku mogą mieć problemy.
Mieszkańcy Ziempniowa ( woj. podkarpackie) uciekają przed wodą, która zalała ich wieś po rozerwaniu wału
Powódź dokonała zniszczeń w wielu gospodarstwach. W niektórych regionach, gdzie rosły już zboża, rzepak czy ziemniaki, uprawy rolnicze zostały całkowicie zniszczone i rolnicy stracili tegoroczne plony. Oznacza to, że zadeklarowane przez właścicieli gospodarstw we wnioskach o przyznanie płatności bezpośrednich uprawy są nieaktualne.
Jak informuje ARiMR, rolnicy zachowają prawo do tych płatności w pełnej wysokości. Konieczne jest jednak złożenie pisemnej informacji do kierownika biura powiatowego agencji o zaistnieniu "działania siły wyższej" lub "nadzwyczajnych okoliczności". A za takie uznaje się m.in. poważną klęskę żywiołową w dużym stopniu dotykającą grunty rolne gospodarstwa.
Rolnicy na złożenie informacji do ARiMR mają dziesięć dni roboczych od daty ustania "nadzwyczajnych okoliczności". Uchroni ich to także od konsekwencji w przypadku przeprowadzenia kontroli i stwierdzenia różnic pomiędzy danymi we wniosku a stanem rzeczywistym.
W Polsce z dopłat bezpośrednich korzysta ponad 1,4 mln rolników.