Biznes Ludzie Pieniądze

Kraje strefy euro nagminnie łamią własne fiskalne ograniczenia

mapi
25.05.2010 , aktualizacja: 25.05.2010 13:34
A A A Drukuj
Czemu euro ma obecnie tak duże kłopoty? Odpowiedź przynosi analiza Bloomberga, który wykazał, że kraje strefy euro bez żadnych konsekwencji łamią własne reguły polityki fiskalnej, rokrocznie notując zbyt wysoki deficyt i wciąż rosnący poziom długu publicznego.
W styczniu produkcja przemysłowa w strefie euro wzrosła o 0,2 proc. w stosunku do grudnia. To ciągle za mało, by mówić o ożywieniu w gospodarce europejskiej, choć wskaźniki koniunktury dają na to nadzieję
Fot. Dutchy
W styczniu produkcja przemysłowa w strefie euro wzrosła o 0,2 proc. w stosunku do grudnia. To ciągle za mało, by mówić o ożywieniu w gospodarce europejskiej, choć wskaźniki koniunktury dają na to nadzieję
Ustanowiony w 1997 r. pakt stabilności i wzrostu wskazuje, że dla stabilności wspólnej waluty kraje strefy euro powinny utrzymywać w ryzach swoje finanse publiczne: deficyt budżetowy powinien pozostawać na poziomie poniżej 3 proc. PKB, a dług publiczny - poniżej 60 proc. PKB. Jednak jak pokazuje analiza Bloomberga, państwa nagminnie łamią te ustalenia - w sumie w czasie 11-letniego trwania strefy euro państwa wchodzące w jej skład łamały jedną lub dwie najważniejsze fiskalne regulacje przez 57 proc. swojego czasu spędzonego w strefie euro.

Spośród państw, które są w strefie euro od momentu jej utworzenia, najgorzej wygląda sytuacji w Belgii i we Włoszech, które przekraczały jeden z dwóch celów w każdym roku swojej bytności w eurolandzie. Podobnie sytuacja była w Grecji, która nie potrafiła dostosować się do wymogów redukcji długu i deficytu od dziewięciu lat, czyli od momentu, kiedy przyjęła euro. Z zestawienia Bloomberga wynika, że tylko Finlandia i Luksemburg były w stanie każdego roku spełniać fiskalne reguły strefy euro.

- Kraje strefy euro przez lata zbyt luźno traktowały ustalenia traktatu z Maastricht dotyczącego limitów zadłużenia i teraz muszą za to zapłacić - komentuje Kenneth Rogoff, profesor z uniwersytetu Harvarda, były główny ekonomista MFW.

Sytuacja strefy euro się pogarsza. Według prognoz Komisji Europejskiej wszystkie kraje strefy euro będą miały w tym roku problemy z nadmiernym deficytem - najwyższy ma być w Irlandii (14,7 proc. PKB), Grecji (12,2 proc.) i Hiszpanii (10,1 proc.), a najmniejszy w Finlandii (4,5 proc.), na Malcie (4,4 proc.) i w Luksemburgu (4,2 proc.).

Równie źle wygląda sytuacja z prognozowanym na ten rok poziomem długu publicznego. KE prognozuje, że limit 60 proc. przekroczy w 2010 r. 11 z 16 członków strefy euro. Największy dług mają mieć na koniec roku Grecja (124,9 proc. PKB), Włochy (116,7 proc.) i Belgia (101,2 proc.), a poniżej progu 60 proc. znajdą się: Cypr, Finlandia, Słowenia, Słowacja i Luksemburg.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy