Biznes Ludzie Pieniądze

Podatek solidarnościowy - tak, ale z VAT

Mirosław Gronicki
25.05.2010 , aktualizacja: 25.05.2010 15:52
A A A Drukuj
Grzegorz Kołodko opublikował w "Rzeczpospolitej" tekst, w którym wysuwa pomysł utworzenia "swoistego podatku solidarnościowego nałożonego na lepiej uposażone warstwy społeczeństwa". Środki pozyskane w ten sposób miałyby być przeznaczone na likwidację zniszczeń popowodziowych. Dobrze by było, gdyby rząd dysponował takim narzędziem, ale powinno ono być dobrze zdefiniowane.
Mirosław Gronicki
Mirosław Gronicki
Jeśli sytuacja jest dramatyczna, wprowadzenie podatku ad hoc ma sens. Problem jednak w tym, że w tej chwili nawet nie wiemy, ile pieniędzy potrzebujemy. Teraz jest zbyt wcześnie na wprowadzenie takiego podatku. Trzeba go bowiem dobrze zdefiniować, żeby nie dochodziło do nadużyć.

Czy taki podatek nie uderzyłby ostatecznie w klasę średnią? Może np. przedsiębiorcy obciążeni dodatkowym podatkiem podnieśliby marże?

Skutki finansowe takich podatków tak czy tak w większym stopniu będą ponosić ci, którzy mają pieniądze. Na budowę wałów państwo musiałoby zaciągnąć pożyczkę, którą i tak spłacałoby z podatków, a te w większości spłacane są z pieniędzy przedsiębiorców. Choć jeśli już mielibyśmy wprowadzać taki podatek, to powinien on być skontrowany tak, jak zrobili to Niemcy w 1990 r. Podwyższyli oni wtedy podatek VAT o 1 proc., a dodatkowe wpływy przeznaczono na integrację. Dzięki temu dodatkowym świadczeniem na rzecz skarbu państwa obciążeni byli ci, którzy faktycznie wydawali pieniądze.

Mirosław Gronicki - były minister finansów w rządzie Marka Belki

not. mib

Komentarz jest odpowiedzią na tekst, który ukazał się w Rzeczpospolitej

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów