Biznes Ludzie Pieniądze

Nie wprowadzajmy nowych podatków. Wykorzystajmy Unię

R. Gwiazdowski, Centrum A. Smitha
25.05.2010 , aktualizacja: 25.05.2010 15:53
A A A Drukuj
Pomysł Grzegorza Kołodki na temat wprowadzenia podatku solidarnościowego od lepiej uposażonych warstw społeczeństwa jest robiony pod publiczkę. Niestety, w sytuacji zagrożenia łatwo wprowadzić głupi pomysł.
Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski
O pomyśle pana Kołodki pisałem już w swoim blogu. Idea jest zła z kilku powodów.

Po pierwsze, podatku tego i tak nie zapłacą "lepiej uposażone warstwy społeczeństwa", bo te korzystają z międzynarodowych instrumentów podatkowych. Na przykład spółki działające w Polsce rejestrują się na Cyprze i tam płacą podatki. Ci zaś, którzy na Cyprze nie są zarejestrowani, i tak przeniosą ciężar podatków na konsumentów w postaci wyższych marż. Niestety, w Polsce o przerzucaniu podatków w ogóle się nie dyskutuje.

Nawet gdyby podatek taki był niski, mało dotkliwy i faktycznie przyniósłby dodatkowe wpływy - to i tak politycy nie wykorzystają tych pieniędzy do budowy wałów. Nawet gdyby był to tzw. podatek celowy. Dam przykład podatku drogowego, który miał być przeznaczony na budowę dróg, a poszedł na PKP. Podobnie jest podatkiem od psa. Dlaczego muszą go płacić właściciele psów, a kotów nie? Argumentacja jest taka, że psy robią kupę na chodnik i trzeba płacić za sprzątanie po nich (koty już kupy nie robią, tylko siedzą w domu). Równolegle istnieje przepis nakazujący sprzątanie po swoich zwierzętach. Jeśli właściciel posprząta, to na co będzie przeznaczony podatek od psa?

O powodzi zaś i budowie wałów ludzie niedługo zapomną. Ludzie się jednoczą i spontanicznie sobie pomagają, ale w obliczu klęski. Kiedy jest dobrze, wszyscy dbają o swój portfel tu i teraz i nikt nie ma ochoty płacić dodatkowych podatków. Taka jest natura ludzka.

Nie zmienia to faktu, że wały powinny być budowane. Państwo jest po to, żeby chronić obywateli, o czym pisało wielu tak różnych filozofów, jak Locke i Rousseau. Ludzie zaczynali się gromadzić w większe grupy właśnie po to, żeby grupa chroniła jednostki przed niebezpieczeństwami: dzikimi zwierzętami, innymi grupami i właśnie klęskami żywiołowymi. Skąd na to brać pieniądze? Po pierwsze, ze środków unijnych, które na razie są dostępne. Po drugie, z innych podatków, najlepiej pośrednich, takich jak VAT i akcyza. Są one bowiem o wiele łatwiej ściągalne i budzą mniej kontrowersji.

Lepiej, żeby środki te państwo przeznaczało na budowę wałów niż na budowę statków, bo jak się taka budowa kończy, to wszyscy widzieliśmy.

Robert Gwiazdowski - prezydent Centrum im. Adama Smitha

Notował: mib

Komentarz jest odpowiedzią na tekst, jaki ukazał się w Rzeczpospolitej

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy