Biznes Ludzie Pieniądze

Czy BZ WBK będzie polski? O czym rozmawiał J.K. Bielecki w Dublinie?

Maciej Samcik, Dominika Wielowieyska
25.05.2010 , aktualizacja: 25.05.2010 21:54
A A A Drukuj
Czy rząd myśli o zmontowaniu opartego o polski kapitał konsorcjum, które przejęłoby BZ WBK z rąk irlandzkiej grupy AIB? W Dublinie był w tej sprawie Jan Krzysztof Bielecki, szef Rady Gospodarczej przy premierze - dowiaduje się nieoficjalnie "Gazeta"
Jan Krzysztof Bielecki
Fot. Robert Kowalewski / AG
Jan Krzysztof Bielecki
BZ WBK to wschodząca gwiazda polskich finansów. Bank, którego 70 proc. akcji kontroluje irlandzka grupa AIB, w ciągu kilku ostatnich lat wyrósł na czwartego największego gracza na rynku. Pod względem aktywów i liczby obsługiwanych klientów ustępuje tylko w połowie państwowemu PKO BP, należącemu do Włochów Pekao oraz bankom z grupy BRE, należącej do niemieckiego Commerzbanku.

Irlandczycy jeszcze do niedawna zapowiadali, że pod żadnym pozorem nie pozbędą się kury znoszącej złote jajka (BZ WBK daje rocznie 800-900 mln zł zysku). Ale wpadli w tarapaty finansowe, a gdy kilka miesięcy temu kontrolny pakiet akcji AIB przejął irlandzki rząd, Irlandczycy - w poszukiwaniu gotówki - wystawili na sprzedaż wszystkie swoje zagraniczne aktywa, w tym BZ WBK.

Do sprzedaży może dojść już w czerwcu, kupca polskiego banku poszukuje, na zlecenie AIB, amerykański bank Morgan Stanley. Wśród potencjalnych chętnych wymienia się hiszpańskie banki Santander lub BBVA, francuski Societe Generale, skandynawską grupę Nordea i francuski BNP Paribas Fortis. Ten ostatni zdementował swoje zainteresowanie zakupem polskiego banku.

Jednak coraz częściej pojawiają się spekulacje, że w poszukiwanie inwestora dla BZ WBK może zaangażować się... polski rząd. Z nieoficjalnych informacji "Gazety" wynika, że Ministerstwo Skarbu myśli analizuje możliwość stworzenia konsorcjum, w ramach którego wielkopolsko-dolnośląski bank przejęłyby polskie instytucje finansowe.

W skład takiego konsorcjum mogłyby wejść polskie fundusze inwestycyjne i emerytalne, a także PKO BP lub PZU (albo obie te instytucje). Organizatorem całego przedsięwzięcia miałby być Jan Krzysztof Bielecki, szef Rady Gospodarczej przy premierze, który - jak dowiedzieliśmy się z dwóch niezależnych źródeł - był niedawno w Irlandii, by rozmawiać z AIB o takim scenariuszu.

Z innego źródła usłyszeliśmy, że przedstawiciele rządu kontaktowali się w sprawie inwestora dla BZ WBK ze Stanisławem Kluzą. szefem Komisji Nadzoru Finansowego. I trafili na podatny grunt, bo nieoficjalnie wiadomo, że nadzór jest niechętny idei przejęcia BZ WBK przez zagraniczny bank, który w swoim macierzystym kraju korzystał lub korzysta ze wsparcia państwa.

Krajowy inwestor byłby też bardziej przewidywalny. Wiadomo, że nie groziłyby mu tarapaty finansowe, gdyby kryzys grecki rozniósł się na inne kraje śródziemnomorskie. Takiej rękojmi nie dawałby np. hiszpański Santander, który właśnie na południu Europy koncentruje swoją działalność.

Oficjalnie nadzór milczy, ale we wtorek szef KNF, pytany przez "Rzeczpospolitą" o możliwość zakupu banku przez polskie fundusze, odpowiedział, że "żaden wariant sprzedaży BZ WBK nie jest wykluczony".

Nie udało nam się skontaktować z Janem Krzysztofem Bieleckim, by potwierdzić jego zaangażowanie w sprzedaż BZ WBK. Naszych informacji nie skomentował też wczoraj resort skarbu.

Analitycy, których pytaliśmy we wtorek o możliwość przejęcia BZ WBK przez polski kapitał, nie mają wątpliwości, że głównym problemem będą pieniądze. BZ WBK jest wyceniany na 13-14 mld zł, co oznacza, że za 70-proc. pakiet trzeba zapłacić Irlandczykom 7 mld zł. Suma astronomiczna jak na polskie warunki. Żadnej polskiej instytucji finansowej na to nie stać, takich pieniędzy nie ma też żaden z polskich oligarchów - nawet Jan Kulczyk i Leszek Czarnecki.

Według naszych informacji w sferach rządowych rozważana jest więc możliwość, by nakłonić AIB do sprzedaży tylko części pakietu udziałów w BZ WBK. Gdyby PKO BP i PZU zgodziły się objąć po 10-15 proc. banku, a kilka funduszy znalazło pieniądze, by kupić kolejnych 10 proc., transakcja byłaby realna.

Ale prezes PZU Andrzej Klesyk mówił przy okazji niedawnego debiutu ubezpieczyciela na giełdzie, że nie stać go na przejęcie BZ WBK, a poza tym strategia PZU nie zakłada ekspansji działalności firmy w branży bankowej.

Mniej kategorycznie wypowiada się prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło. - Chcąc być liderem polskiej bankowości z uwagą przyglądamy się trendom konsolidacyjnym w Polsce. Nie jest więc nam obojętne co się dzieje z naszymi konkurentami i jak te zmiany wpływają na pozycję naszego banku - powiedział nam wczoraj Jagiełło.

Tylko dlaczego AIB miałby się godzić na mniejszą kwotę i pozostanie w BZ WBK z pakietem mniejszościowym? Jedynym argumentem mogłaby być szybkość dobicia targu. - Polski nadzór mógłby zasugerować Irlandczykom, że szybciej wyda zgodę na transakcję, jeśli kupującym będzie polskie konsorcjum. A AIB zależy na czasie - mówi nam osoba związana ze sprawą.

Czy właśnie o tym rozmawiał z AIB w Dublinie Jan Krzysztof Bielecki? To pytanie pozostaje na razie bez odpowiedzi.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów