Według rozgłośni przekonał on do siebie polityków, pokonując takich potencjalnych kandydatów jak szef Banku Zachodniego WBK Mateusz Morawiecki.
Jerzy Pruski zasiadał w pierwszym składzie Rady Polityki Pieniężnej, potem był pierwszym zastępcą Leszka Balcerowicza, gdy był on prezesem NBP. Do dziś uważa się Pruskiego za jednego z najbardziej zaufanych ludzi Balcerowicza.
Gdy szefem NBP został Sławomir Skrzypek, Pruski jeszcze przez rok zasiadał w fotelu wiceprezesa. Potem z hukiem odszedł z banku, zarzucając Skrzypkowi ograniczanie kompetencji i łamanie prawa. Po wygranych przez PO
wyborach parlamentarnych został szefem
banku PKO BP. Skonfliktował się jednak z ministrem skarbu Aleksandrem Gradem - poszło rzekomo o strategię PKO BP i niechęć Pruskiego do współpracy ze Sławomirem Lachowskim, byłym szefem
BRE Banku, który miał angażować się w połączenie PKO BP z węgierskim OTP.
Wieczorem w wywiadzie dla TVP Info Bronisław Komorowski powiedział, że postara się zgłosić kandydaturę "bardzo szybko." - Musi to być dobry kandydat. Dobry kandydat to taki, który jest nie tylko doświadczony, dobrze postrzegany na świecie, ale także taki, który ma zdolność do przejścia przez parlament" - dodał Komorowski.