Ludowy Bank Chin podał na swojej stronie internetowej, że nadal będzie stosować zasadę dywersyfikacji przy inwestowaniu swych
rezerw walutowych, a Europa pozostanie jednym z kluczowych rynków dla tych inwestycji.
Po tym jak "Financial Times" podał, że
Chiny zastanawiają się nad swoimi inwestycjami w dług krajów
strefy euro w związku z rosnącymi wątpliwościami w kwestii sytuacji fiskalnej Grecji czy Portugalii, euro zbliżało się do czteroletniego minimum wobec dolara. Dopiero rano, tuż po godz. 9 umocniło się ponownie wobec dolara o 1,41 proc.
Kryzys w Europie ma też przełożenie bezpośrednio na chińską gospodarkę. Spadający
kurs euro czyni chińskie firmy mniej konkurencyjnymi w Europie, która jest ich największym rynkiem.