Na początku tygodnia francuski rząd zapowiedział, że zamierza podnieść wiek emerytalny z 60 do 65 lat. O planowanym podniesieniu wieku poinformował w środę minister
pracy Éric Woerth w wywiadzie dla telewizji LCI. - Żadna decyzja nie została jeszcze podjęta, ale to logiczny krok. Skoro ludzie żyją dłużej, ich życie zawodowe także powinno trwać dłużej - stwierdził minister.
Podwyższenie wieku emerytalnego to kolejny sposób francuskiego rządu na walkę z nadmiernym deficytem i
długiem publicznym.
Francja nie jest zresztą osamotniona w swoich działaniach, podobne kroki planują inne kraje UE.
Niemcy już zapowiedziały, że do 2029 r. zamierzają podnieść minimalny wiek emerytalny do 67 lat.
W okolicach Paryża strajk maszynistów spowodował utrudnienia w ruchu, podobnie jest na lotniskach. Ale jak podaje agencja AFP, protesty w niewielkim stopniu zaszkodziły transportowi publicznemu.
Największa centrala związkowa CGT liczy, że liczba demonstrantów w całym kraju przekroczy 800 tys. ludzi, tak jak podczas poprzedniej akcji w marcu.