Tassos Mantelis, były minister transportu i telekomunikacji, przyznał we wtorek przed parlamentarną komisją śledczą, że w 1998 roku wziął 200 tys. marek (obecnie to równowartość ok. 100 tys. euro) łapówki od niemieckiego koncernu Siemens w zamian za załatwienie mu korzystnych kontraktów.
Mantelis przyznał, że pieniądze wpłynęły na jego prywatne konto bankowe w Szwajcarii jako "dotacja na kampanię". Dwa lata później na to samo konto nieznany donator wpłacił 225 tys. marek. W czwartek w odpowiedzi na zeznania Mantelisa sąd najwyższy postawił mu zarzut brania łapówek i zabronił opuszczania kraju, ale najprawdopodobniej były minister, który obecnie pracuje jako doradca rządu Azerbejdżanu, zdążył już wyjechać z Grecji.
W latach 2000-06 niemiecki koncern Siemens zapłacił przynajmniej 1,3 mld euro łapówek w zamian za otrzymanie lukratywnych kontraktów na szereg inwestycji. Wyjawienie tych informacji było jednym z największych korupcyjnych skandali w historii Niemiec.
W Grecji przedstawiciele Siemensa są oskarżeni o przekupywanie lokalnych polityków i przedstawicieli zarządu miejscowego telekomu OTE w zamian za otrzymanie wielkiego, wartego setki milionów euro kontraktu przed Igrzyskami Olimpijskimi Ateny 2004.