II kwartał dla polskiej gospodarki jest już stracony. W mojej opinii PKB na koniec roku wyniesie 2,8 proc., czyli poniżej prognoz rynkowych - mówi Janusz Jankowiak z Polskiej Rady Biznesu, uznany przez "Parkiet" i "Rzeczpospolitą" za najlepszego analityka makroekonomicznego w 2009 roku
Janusz Jankowiak
W tej chwili nasza gospodarka jest w okresie stabilizacji i oczekiwania na rozwój wydarzeń. W mojej ocenie II kwartał jest już dla nas stracony - oczywiście zapracowały na to czynniki jednorazowe, ale i bez tych elementów nie zaobserwowalibyśmy wyraźnego odbicia - szczególnie w dynamice popytu. Między innymi z tego powodu PKB w II kwartale wyniesie mniej niż w I kwartale (dane za I kwartał GUS opublikuje w poniedziałek 31 maja).
Cała nadzieja w okresie lipiec-wrzesień, jednak i w tym przypadku kluczowe będą czynniki sezonowe.
Sytuacja na rynkach nie układa się zbyt pomyślnie. Poszczególne europejskie kraje zapowiadają i wprowadzają programy konsolidacji finansów publicznych. To nie wpłynie dobrze na sytuację w Polsce, której gospodarka rozwija się w oparciu o eksport.
Efekt konsolidacji polityki fiskalnej da się odczuć jeszcze mocniej dopiero w przyszłym roku, dlatego moim zdaniem nie będzie tak, jak zakłada rząd, i w 2011 roku PKB będzie mniejsze niż w 2010 r.