Długa zima, chłodny i deszczowy maj spowodowały, że plantatorzy zbierają znacznie mniej truskawek niż rok temu. Z tego powodu ich cena jest kilka razy wyższa niż w maju 2009. W
Warszawie na targowiskach truskawki można dostać w cenie 12-13 zł za kilogram. W zeszłym roku było to 4-6 zł. Plantatorzy twierdzą, że wysyp owoców nastąpi w czerwcu.
O sytuacji na rynku owoców w "Poranku Radia TOK FM" opowiadał minister rolnictwa Marek Sawicki. - Zapominamy, że rolnictwo w dużym stopniu zależy od warunków atmosferycznych. W zależności od zjawisk ceny żywności mogą być zmienne. (...) Z pewnością w tym roku truskawki tanie nie będą. Natomiast jeśli chodzi o inne produkty, mamy do czynienia z rynkiem europejskim i światowym. Te rynki kształtują ceny i tu większych zmian nie będzie - mówił Marek Sawicki.
- Jak były (truskawki - red.) poniżej złotówki dwa lata temu, to nikt nie mówił, że jest to problem i że rolnicy zbierają, nawet nie pokrywając kosztów zbioru - dodał Sawicki.
O ile w 2009 r. mieliśmy do czynienia z klęską urodzaju, o tyle w 2007 roku tak jak teraz zbiory nie dopisały. Cena owoców była wysoka, za to jakość niska. "To skutek pogody. Pierwsze kwiaty, które zwykle dają najdorodniejsze
owoce, zmiotły przymrozki. Potem zrobiło się nagle tak gorąco, że następne zawiązki dojrzewały, zanim urosły. Teraz co chwila plantacje zalewane są deszczem, więc owoce gniją. W rezultacie zaledwie 30 proc. zebranych truskawek nadaje się do mrożenia, reszta trafia jako przecier na soki" - pisała "Gazeta Wyborcza".