Biznes Ludzie Pieniądze

NBP czeka na spokój. Belka wyciszy spory wokół banku?

Patrycja Maciejewicz
28.05.2010 , aktualizacja: 28.05.2010 23:29
A A A Drukuj
Ekonomiści mają nadzieję, że powołanie Marka Belki na szefa banku centralnego wyciszy konflikty wokół i wewnątrz tej instytucji. - Potrzebne jest mocne wejście silnego prezesa - mówią
Marek Belka
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Marek Belka
Nie dość, że bankiem nie kieruje pełnoprawny prezes, to od kilku miesięcy toczy tę instytucję poważny spór. Rada Polityki Pieniężnej podzielona jest według politycznej linii wyboru, zarząd jest skłócony z większością w RPP, na to nakłada się spór między NBP a resortem finansów. - Dlatego potrzebny jest prezes, który ucywilizuje te stosunki - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.

Czy Markowi Belce się to uda, jeśli zostanie wybrany? - Belka ma autorytet, jest postrzegany jako niezależny. Pierwsze zadanie, jakie przed nim stoi, to zrobić dobre wrażenie. By otoczenie nabrało pewności, że to wyważona kandydatura gwarantująca stabilne funkcjonowanie banku centralnego i zapewnienie stabilności cen - wyjaśnia Krzysztof, Rybiński, były wiceprezes NBP.

Zdaniem Rybińskiego prezes powinien na przykład zainicjować takie zmiany w prawie, by wypłacany budżetowi zysk był średnią z ostatnich trzech lat.

- Poza tym szwankuje sposób komunikowania się RPP. Zawsze były między członkami spory, ale nigdy w tej skali nie oglądały światła dziennego. Nie dość, że nie ma spójności w wypowiedziach, to na dodatek członkowie dyskutują ze sobą przez media - mówi Petru.

W czwartek portal Money.pl podał, że Andrzej Kaźmierczak odmówił mu komentarza w sprawie kandydatury Belki dlatego, że "publikuje paszkwile Jana Winieckiego". Inny przykład: Rada na pierwszym posiedzeniu ustaliła, że nie będzie wypowiadać się dla mediów nie tylko tydzień przed posiedzeniem, ale i dwa dni po nim. Od początku wielu członków tych zasad nie przestrzega.

Rybiński krytykuje członków Rady za to, że nie prezentują jednego stanowiska i zbyt często są w mediach. - Nigdzie na świecie nie jest tak, że przedstawiciel Rady rzuca dwa słowa między jednym seminarium a drugim dziennikarzowi, który akurat na niego trafi - wytyka Rybiński.

Petru myśli, że z Markiem Belką na czele NBP zgodzi się na przedłużenie elastycznej linii kredytowej z MFW, o co zabiega rząd. Do czwartku Belka był dyrektorem w MFW.

Zarządzanie skonfliktowanym bankiem będzie o tyle trudniejsze, że członkowie zarządu są powołani na sześcioletnie kadencje, które wygasają najwcześniej za trzy lata. Nowy prezes będzie mógł wprowadzić tylko jednego swojego członka zarządu. - Belka jest pragmatykiem otwartym na innych ludzi, potrafi budować kompromis. To bardzo ważna cecha. Nie jest dobrze, jeśli prezes przegrywa głosowania, zwłaszcza w sprawie stóp. Staje się wówczas figurantem, nikt nie przywiązuje wagi do jego słów - kwituje były wiceprezes NBP.

Sejm wybiera prezesa NBP bezwzględną większością głosów - za musi zagłosować przynajmniej połowa obecnych. Wstrzymujący się od głosu de facto głosują przeciw, bo podnoszą próg dla kandydata.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów