Biznes Ludzie Pieniądze

Chińscy jedynacy pobudzą telekomunikację

Przemysław Poznański, Szanghaj
28.05.2010 , aktualizacja: 28.05.2010 20:11
A A A Drukuj
Za pięć lat na świecie będzie ponad 3,4 mld użytkowników mobilnego internetu, liczba używanych smartfonów wzrośnie czterokrotnie, a wymiana danych w sieci - trzydziestokrotnie. Powód? Chiny
- Trzydzieści lat temu moi rodzice nie mieli w domu telefonu, teraz telefon komórkowy ma przy sobie więcej niż połowa obywateli - śmieje się dr Fan Gang, szef narodowego instytutu badania gospodarki.

Ten Chińczyk, wykształcony w USA, nie ukrywa dumy z szybkiego rozwoju swojego kraju.

- Przeszliśmy drogę od niczego do nowoczesności - przekonuje.

W 1999 r. w Chinach było 43 mln abonentów telefonii komórkowej i 8,9 mln użytkowników mobilnego internetu. Pod koniec pierwszego kwartału tego roku liczby te wzrosły odpowiednio do 754 mln i 28 mln osób.

Szczególnie szybki rozwój kraju nastąpił w ostatnich pięciu latach. O ile w 2005 r. do internetu podłączonych było zaledwie 27 proc. gospodarstw domowych, o tyle dziś odsetek ten sięga 65 proc. Telefon komórkowy znajduje się w 94 proc. chińskich domów - to o 17 proc. więcej niż przed pięciu laty. Nie oznacza to, że każdy Chińczyk ma już komórkę. Według oficjalnych danych z usług chińskich operatorów komórkowych korzysta tu 56 proc. osób. Jednak każdego miesiąca przybywa 8,8 mln nowych abonentów. O takich przyrostach europejscy, w tym polscy, operatorzy nie mogą nawet marzyć.

Państwo Środka wrzucane jest przez analityków i biznesmenów do wielkiego worka z napisem "kraje Azji i Pacyfiku", ale nikt nie ma wątpliwości, że to chińskim użytkownikom komórek i internetu zawdzięczać będziemy tak gwałtowny rozwój usług telekomunikacyjnych na świecie.

- Chiny są jednym z najszybciej rozwijających się krajów regionu. Tylko w zeszłym roku PKB tego kraju wzrosło o 8 proc. Ze swą niebywałą populacją Chiny wraz z sąsiednimi Indiami będą miały olbrzymi udział w rozwoju firm telekomunikacyjnych na świecie. Najważniejsze jednak, by najpierw zrozumieć zachowanie konsumenta - przekonuje Douglas Gilstrap, szef działu strategii Ericssona. Gilstrap był jednym z kilkunastu specjalistów występujących podczas zorganizowanego w Szanghaju Ericsson Business Innovation Forum towarzyszącego odbywającej się w tym mieście wystawie Expo.

Nie wszystkie regiony kraju są rozwinięte w tym samym stopniu.

- W miastach telefon komórkowy ma już 95 proc. obywateli, za to na wsi odsetek ten wynosi zaledwie 30 proc. W mieście, gdzie żyje 55 proc. Chińczyków, zarobki są nawet trzykrotnie wyższe. Najważniejszym zadaniem jest więc teraz wyrównanie tych różnic - zaznacza Cathaya Xu, szefowa centrum badawczego Ericssona w Chinach.

Na rozwój usług mobilnych wpłynie niewątpliwie ciągła migracja Chińczyków do miast.

- Co roku o 1 proc. rośnie odsetek rodzin osiedlających się w miastach. To oznacza, że co roku do miast przybywają setki tysięcy osób, z których większość może zasilić tworzącą się w Chinach klasę średnią. To konsumenci bardziej wyszukanych dóbr, w tym zaawansowanych usług telekomunikacyjnych - przekonuje dr Fan Gang.

Chińczycy powoli uczą się korzystać z zarobionych pieniędzy. W zeszłym roku kupiono tu o 46 proc. więcej samochodów, a wydatki na turystykę wzrosły o 22 proc. Według danych Ericssona w 2010 r. podróż zagraniczną planuje 54 mln Chińczyków - o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Wydatki klasy średniej na konsumpcję wzrosły o 16 proc. - zaznacza Fan Gang.

Na wzrost użytkowników nowoczesnych usług telekomunikacyjnych wpływa... specyficzna polityka demograficzna rządu chińskiego. Promuje się tu rodziny mające tylko jedno dziecko.

- Sprawia to, że młodzi ludzie z pokolenia lat 80. i 90. mogą liczyć na finansowe wsparcie aż sześciu osób - dziadków i rodziców - i jako jedynacy nie muszą się z nikim dzielić tym wsparciem - zaznacza Karlsson.

To podwójnie dobrze wróży branży telekomunikacyjnej w Chinach. Chińscy jedynacy to bowiem osoby młode, a więc naturalnie używające internetu w komórkach, chcący na bieżąco korzystać z komunikatorów i regularnie odwiedzać portale społecznościowe. Są to tez osoby stosunkowo zamożne.

Karlsson dodaje jednak, że nie będzie szybkiego rozwoju usług bez zlikwidowania barier. W 2009 r. Ericsson spytał Chińczyków, dlaczego nie używają mobilnego internetu. Respondenci wymieniali m.in. słabą szybkość połączenia, jego niedostateczną stabilność, niewystarczający kontent i zbyt drogie usługi.



Podziel się

  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów