Chakib Khelil był ministrem energetyki Algierii od 1999 r. i dwukrotnie łączył to stanowisko z funkcją szefa OPEC, kartelu państw największych eksporterów ropy naftowej na świecie. W kwietniu prowadził też obrady gazowego kartelu w Oranie.
Jego dymisja wywołała wstrząs, bo Khelil uchodził za "nietykalnego" w algierskim rządzie. Oficjalnie Khelil otrzyma "nowe obowiązki", ale jakie - nie ujawniono.
Khelil był jednym z najbliższych sojuszników prezydenta Algierii i miał dobre stosunki z
USA, jednym z głównych partnerów algierskiej branży paliwowej. To kluczowa branża w gospodarce tego państwa w Afryce Północnej, bo na ropę i gaz przypada 90 proc. całości dochodów Algierii z
eksportu. Strategiczne znaczenie ma eksport algierskiego gazu, który zaspokaja jedną piątą zapotrzebowania UE.
Nowym ministrem energii Algierii został Jusef Jusfi, który zajmował już to stanowisko od 1997 do 1999 r., a potem kierował algierską dyplomacją oraz był ambasadorem Algierii w Kanadzie i ONZ.
Komentatorzy łączą dymisję Khelila ze skandalem korupcyjnym w państwowym algierskim koncernie paliwowym Sonatrach. W ostatnich miesiącach
policja zatrzymała dyrektora generalnego i wielu kluczowych menedżerów koncernu, zarzucając im, że przyznawali kontrakty za łapówki i zdefraudowali setki milionów dolarów. Zarzutów nie stawiano Khelilowi. Ale mógł być obarczany polityczną odpowiedzialną za skandal, bo w przeszłości pracował w Sonatrach i miał duże wpływy w tej firmie.
Wymiana ministra energetyki to tylko część przetasowań rządowych, jakie ogłosił prezydent Algierii. Wymieniono także ministrów telekomunikacji i handlu oraz spraw wewnętrznych.