Zdaniem Lewandowskiego problem demografii w całej UE stanie się coraz bardziej odczuwalny w perspektywie najbliższych 12 lat. - Koszty starzenia się Europy to nie tylko koszty systemu emerytalnego czy leczenia osób starszych. Do 2050 roku przyrost kosztów będzie wynosił 2,3 proc. PKB, czyli prawie tyle, ile wynosi obecny dopuszczalny poziom 3-procentowego deficytu - powiedział Lewandowski i dodał, że Europa nie może być "bezdzietnym bogactwem", dlatego niezbędne są reformy systemu emerytalnego i systemu medycznego.
Niestety, według unijnego komisarza obecnie kraje UE nie myślą o tym problemie, ponieważ wszystkie problemy przykrywa kryzys grecki.
Lewandowski jest ostrożnym optymistą w kwestii poradzenia sobie Grecji z kryzysem. - Grecy sami mają klucz do swojego sukcesu. Najlepiej, gdyby poradzili sobie tak dobrze jak
Węgry,
Rumunia, czy absolutny fenomen
Łotwa, która wprowadziła radykalną dyscyplinę budżetową i zbiera tego
owoce - powiedział Lewandowski.
Na tle innych Polska krzepi Wskazując na największe zagrożenia dla obecnej kondycji gospodarcze UE, Lewandowski stwierdził, że Unii grozi efekt kuli śniegowej. - Cały czas odkrywamy nowe trupy fiskalne w szafie, uruchamiamy gwarancje finansowe. W pewnym momencie system może tego nie wytrzymać - powiedział Lewandowski. Unijny komisarz nie chciał wiele mówić na temat celów, jakie będzie przed sobą stawiała Polska, która już wkrótce obejmie prezydencję w UE, stwierdził jedynie, że w związku z niedawnymi zmianami kompetencje krajów przewodzących UE są bardziej ograniczone.
- Najważniejsze jest to, aby być dobrze zapamiętanym, a w tej chwili Polska krzepi. Jesteśmy dla pełnej problemów Europy źródłem dobrych wiadomości, wnosimy do UE szczyptę optymizmu - dodał Lewandowski.