Czy rząd uchyli program rozwoju branży gazowej? Zabiega o to Ministerstwo Gospodarki, które jeszcze niedawno toczyło boje z resortem skarbu o ten program
"Politykę dla przemysłu gazu ziemnego" przyjęto trzy lata temu. Kluczowe założenia dokumentu miały obowiązywać do czasu zapewnienia Polsce dostaw gazu z nowych źródeł. Chodzi tu np. o budowę gazoportu w Świnoujściu.
Założenia nie zostały jeszcze spełnione. Ale resort gospodarki kierowany przez wicepremiera Waldemara Pawlaka uznał, że rząd nie potrzebuje już odrębnej polityki w branży gazowej.
- Ministerstwo Gospodarki zamierza wystąpić z wnioskiem o uchylenie mocy obowiązywania dokumentu "Polityka dla przemysłu gazu ziemnego" - powiedziała "Gazecie" Iwona Dżygała w biura prasowego Ministerstwa Gospodarki. Taki wniosek resort gospodarki chce zgłosić, przedstawiając wkrótce rządowi sprawozdanie z dotychczasowej realizacji "Polityki".
Co się zmieniło? Ministerstwo Gospodarki twierdzi, że rządowy program dla gazownictwa jest zbędny, gdy w listopadzie zeszłego roku rząd przyjął dokument o polityce energetycznej do 2030 r. - Zawarte w tym dokumencie cele i działania w zakresie bezpieczeństwa energetycznego kraju w pełni pokrywają się z celami "Polityki dla przemysłu gazu ziemnego" - stwierdziła Iwona Dżygała.
Różnice jednak są. "Polityka dla przemysłu gazowego" wyklucza do czasu zapewnienia gazu z nowych źródeł budowę połączeń gazowych, które "skutkować będą dalszym uzależnieniem dostaw gazu do Polski od jednego producenta lub podmiotów od niego zależnych". Natomiast "Polityka energetyczna" przewiduje tylko budowę rur umożliwiających dostawy gazu z północy, zachodu i południa, bez ograniczeń, skąd będzie ten gaz i od jakich firm.
Różnice dotyczą też polsko-rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz, do której należy gazociąg tranzytowy z Rosji do Niemiec. "Polityka dla przemysłu gazowego" przewiduje, że "skarb państwa będzie dążył do zabezpieczenia się przed pomniejszeniem wpływu na zarządzenie EuRoPol Gazem". A "Polityka energetyczna" mówi tylko o zabezpieczeniu interesów państwa w EuRoPol Gazie "w ramach uprawnień wynikających z posiadanych akcji PGNiG".
Ministerstwo Skarbu, które nadzoruje główne firmy gazownicze w Polsce, nie odpowiedziało "Gazecie", czy popiera zamiary resortu gospodarki.