Drugi producent prądu w Polsce trafi na
warszawską giełdę pod koniec czerwca. Ministrowi skarbu Aleksandrowi Gradowi zależy, aby była to kolejna po PZU masowa oferta publiczna, budująca "akcjonariat obywatelski". Rząd może sprzedać do 53 proc. akcji Tauronu. Na konta indywidualnych nabywców ma trafić co czwarta akcja. Każdy chętny bez zaciągania kredytu będzie mógł złożyć zamówienie na papiery warte ok. 10 tys. zł. Minister może zachęcać inwestorów do zakupu atrakcyjną ceną sprzedaży akcji. Na razie pozostaje ona niewiadomą.
Wiadomo za to, że marchewkę dla inwestorów przygotował także sam Tauron. Zaproponuje program lojalnościowy, który ma związać przyszłych akcjonariuszy ze spółką, który można podsumować tak: "kup akcje, potrzymaj, dostaniesz tańszy prąd". To bonus finansowany w całości z kieszeni spółki, który w niczym nie obciąża sprzedającego akcje, czyli skarbu państwa.
- Oferta będzie dotyczyć inwestorów indywidualnych, którzy nabędą akcje Tauronu i nie dokonają ich zbycia ani obciążenia prawem użytkowania lub zastawu przez określony czas. Mogą oni w zamian za to liczyć na rabat na energię elektryczną sięgający, w zależności od liczby posiadanych akcji, od kilku do kilkunastu procent - powiedział nam Paweł Gniadek, rzecznik Tauronu. - Zapisy o programie lojalnościowym dla inwestorów indywidualnych zawarte są w prospekcie emisyjnym, dlatego szczegóły przedstawimy po jego upublicznieniu - dodał. Prospekt ma być opublikowany dziś.
Co o pomyśle "kup akcje, potrzymaj, dostaniesz tańszy prąd" sądzą potencjalni akcjonariusze Tauronu? Koncern dostarcza prąd do domów czterech milionów indywidualnych klientów na południu Polski, w tym w
Krakowie,
Katowicach i we
Wrocławiu.
- To byłaby ciekawa zachęta do zakupu akcji. Miesięcznie płacę Tauronowi ok. 50 zł rachunku za prąd. Zawsze to byłoby kilka złotych oszczędności. Ale wiele będzie zależało od tego, jak długo musiałabym trzymać akcje - powiedziała nam anonimowo emerytowana nauczycielka z Krakowa zainteresowana zapisaniem się na akcje Tauronu. - Liczy się też cena, po jakiej akcje wejdą na giełdę. Jeśli byłaby wysoka, to pewnie lepiej wykorzystać to i sprzedać, a nie czekać na coś, co dostanie się dopiero za jakiś czas - dodała.
Pomysł na program lojalnościowy władz Tauronu naśladuje PZU. Ubezpieczyciel również chce związać długoterminowo ze spółką swoich akcjonariuszy. Za przetrzymanie przez rok akcji kupionych w ofercie zaproponował 100 zł bonifikaty przy wykupieniu dowolnej polisy. Szczegóły programu mają być podane do końca czerwca.
Przez dwie dekady na polskim rynku kapitałowym nigdy jeszcze spółki nie starały się na taką skalę jak PZU i Tauron związać ze sobą lojalnych akcjonariuszy. W 2001 r. po raz pierwszy na naszym rynku spróbował tak zmotywować inwestorów producent stolarki okiennej Tras Tychy. Każdy, kto kupił minimum 10 akcji, mógł dostać 15-proc. zniżkę przy zakupie okien. Oferta Trasu była mało udana, bo 177 inwestorów kupiło 586 tys. akcji z miliona oferowanych.