Biznes Ludzie Pieniądze

Bitwa o Energ(i)ę. Będzie konflikt między MSP a UOKiK-iem?

Konrad Niklewicz, Rafał Zasuń
01.06.2010 , aktualizacja: 02.06.2010 11:03
A A A Drukuj
Będzie konflikt między Ministerstwem Skarbu Państwa a UOKiK-iem? Koncern PGE chce kupić prywatyzowaną Energę. I zdaje się mieć przychylność skarbu państwa. UOKiK zablokuje transakcję
Konferencja Prasowa ministra skarbu Aleksandra Grada dotycząca m.in. prywatyzacji GPW i wydawnictwa
Fot. S3awomir Kaminski / AG
Konferencja Prasowa ministra skarbu Aleksandra Grada dotycząca m.in. prywatyzacji GPW i wydawnictwa "Presspublica", 24.06.2009
Oferty kupna kontrolnego pakietu akcji grupy Energa można było składać do wczoraj.

Wartość Energi szacuje się na 6 do 6,5 mld zł. Faworytem w wyścigu po nią zdaje się PGE, kontrolowany przez państwo, największy polski koncern energetyczny. Ministerstwo Skarbu Państwa nie miałoby nic przeciw, żeby jedno "srebro rodowe" zostało w rękach drugiego. - Energa byłaby świetnym uzupełnieniem dla PGE. Bo ona ma bardzo dobrą sieć dystrybucji, ale ma mało produkcji prądu. Natomiast PGE ma nadwyżki w produkcji i energię, którą musi gdzieś sprzedać - mówi jeden z rozmówców "Gazety" w MSP. - Nie mówiąc już o tym, że to mogłoby by być pomocne w budowie przez PGE pierwszej polskiej elektrowni atomowej.

Tej koncepcji kategorycznie sprzeciwia się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a jego zgoda będzie niezbędna, by Energę sprywatyzować.

Determinacja Urzędu jest tak duża, że po raz pierwszy w swojej historii publicznie ogłosił, iż nie wyda zgody na przejęcie Energii przez PGE, zanim jeszcze dostał formalny wniosek.

- Już kilka miesięcy temu mówiliśmy, że PGE ze względu na swój wysoki udział w rynku jest problemem - tłumaczy "Gazecie" Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, szefowa UOKiK. - Połączenie tych dwóch grup spowoduje zmniejszenie płynności na rynku energii, a to zaszkodzi konkurencji. A przecież prywatyzacja miała prowadzić do zwiększenia, a nie do zmniejszenia konkurencji!

Krasnodębska-Tomkiel przypomina, że UOKiK od dawna informował Ministerstwo Skarbu o swoich zastrzeżeniach. - Ze względu na wagę dla całej gospodarki myśmy tę sprawę naprawdę dogłębnie przeanalizowali - podkreśla. I nie rzuca słów na wiatr: w marcu 2010 r. Urząd przygotował specjalny raport poświęcony tej części gospodarki. 62-stronicowy dokument starannie przedstawia sytuację rynkową i stawia kilka mocnych konkluzji. Po pierwsze, Urząd stwierdza w raporcie, że dalsza konsolidacja największych podmiotów w sektorze energetycznym (a do takich bez wątpienia PGE i Energa należą) wpłynie negatywnie na rynek obrotu energią elektryczną i możemy przyczynić się do nieuzasadnionego wzrostu cen prądu.

UOKiK podkreśla w swoim raporcie, że prywatyzacja może być skutecznym lekiem, pod warunkiem jednak że będzie przeprowadzona rozważnie. Raport wprost mówi o PGE: - Szczególnie niebezpieczne byłoby dalsze wzmacnianie pozycji PGE SA na rynku wytwarzania energii elektrycznej. Również umacnianie jej pozycji w dystrybucji i obrocie energią elektryczną zagrałoby konkurencji.

UOKiK jest urzędem niezależnym, opartym na ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, jego ewentualny sprzeciw można przełamać tylko przed sądem. Większość procesów UOKiK wygrywa.

Na szczęście dla Ministerstwa Skarbu Państwa PGE nie jest jedynym oferentem. Także innym koncernom - np. czeskiemu CEZ-owi, francuskiemu GDF Suezowi - kupno Energi byłoby bardzo na rękę. Bo obie firmy mają w Polsce elektrownie, ale nie mają własnej rozwiniętej sieci sprzedaży do klientów detalicznych. Energa doskonale by ten brak uzupełniła.

A co ważne, UOKiK do innych ofert zastrzeżeń nie zgłaszał.

- Nie ma co spekulować. Nie zapoznaliśmy się jeszcze z ofertami, nigdzie nie jest powiedziane, że to PGE przejdzie do kolejnego etapu negocjacji w sprawie kupna Energi - odpowiada Maciej Wewiór, rzecznik resortu. Ministerstwo Skarbu ma teraz ok. 7 dni, żeby zadecydować, który z oferentów przejdzie do dalszego etapu negocjacji.

Sprzedaż Energi to jedna z trzech prywatyzacji spółek energetycznych tym roku. W czerwcu na giełdzie zadebiutuje koncern Tauron, do końca 2010 r. skarb chce też sprywatyzować koncern Enea.

Kto chce kupić Energę

Ministerstwo Skarbu Państwa nie chciało wczoraj ujawnić, kto złożył ofertę kupna Energi. Poinformowało, że nadeszło osiem ofert. Część potencjalnych kupców przyznała się sama: Polska Grupa Energetyczna , czeski koncern CEZ oraz Kulczyk Holding, który występuje wspólnie z bankiem inwestycyjnym Goldman Sachs. Według nieoficjalnych informacji "Gazety" ofertę złożył także francuski GdF Suez oraz dwaj inwestorzy finansowi (ale jeden z nich jest niepoważny - ma kapitał zakładowy w wysokości dwóch funtów). Oprócz nich ubiega się Energeticky a Prumyslovy Holding . To grupa czeskich inwestorów, która chce kupić m.in. kopalnię węgla Silesia na Śląsku.

Chęć zakupu Energi ma też handlująca ropą naftową Mercuria, dawniej J&S założona przez dwóch Ukraińców Sławomira Smołokowskiego i Grzegorza Jankielewicza. Oferty nie złożył państwowy PGNiG ani francuski EdF, choć wcześniej deklarowały zainteresowanie.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy