Wczoraj Schetyna i wiceszef klubu PO Rafał Grupiński spotkali się z szefem klubu PSL Stanisławem Żelichowskim. Jednym z tematów było planowane na przyszły tydzień głosowanie nad kandydaturą Marka Belki. Jednak PiS, SLD, a nawet koalicyjny PSL chcą, by nowy szef NBP był wybrany już po wyborach prezydenckich. PO chce namówić ludowców, żeby poparli kandydaturę Belki już w przyszłym tygodniu.
- Rozmowy trwają - powiedział nam wczoraj Stanisław Żelichowski, dodając, że decyzja zapadnie w ciągu kilku dni. We władzach klubu PO usłyszeliśmy, że niewykluczone, iż w zamian za poparcie kandydatury Belki ludowcy będą chcieli obsadzić stanowisko w zarządzie banku centralnego. Jest zresztą wakat.
Kandydatem - według jednego z naszych rozmówców - miałby być b. wicepremier Mirosław Pietrewicz, wcześniej kandydat ludowców na szefa NBP. Ale polityk z władz PSL zaprzecza. - Nie sądzę, żeby Pietrewicz był w ogóle zainteresowany.
Tymczasem szef PSL, wicepremier i kandydat na prezydenta Waldemar Pawlak ostro skrytykował osobę Belki, mówiąc, że nie jest on osobą niekontrowersyjną. - Nie jest najlepszą kandydaturą na obecne czasy. Potrzeba osoby, która będzie z większym wyczuciem rozumiała interesy miejscowe, krajowe w relacji do interesów globalnych, międzynarodowych korporacji - wyznał w Radiu TOK FM. Belka do ubiegłego tygodnia szefował ważnemu departamentowi europejskiemu w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Współtworzył pakiety ratunkowe dla państw pogrążonych w kryzysie.
- Belka niedawno prezentował przekonanie, że zagraniczne banki czują się odpowiedzialne za interesy prowadzone w Polsce. Tymczasem w przypadku
opcji walutowych międzynarodowe banki po prostu starały się wyciągnąć jak najwięcej kasy w trudnych kryzysowych czasach - ocenił.
Pawlak nawiązał do sytuacji sprzed dwóch lat, kiedy to wiele firm dało się wciągnąć w spekulacyjną grę na złotym, który podobno był skazany na umacnianie. Niestety, upadek banku
Lehman Brothers spowodował nie tylko głęboką przecenę naszej waluty, ale też światowy kryzys finansowy. Upadły takie firmy, jak: Krosno,
Monnari czy Techmex.
Jak to się ma do szefowania NBP? - W zderzeniu interesów krajowych z globalnymi nie będzie potrafił odmówić, bardzo mocno się oprzeć. Znam realia i wiem, jakie są mechanizmy - wyznał szef PSL w TOK FM.
- Wicepremier jest znany z emocjonalnego podejścia do problemu opcji. Nie ma jednak związku między opcjami a
bankiem centralnym. Co innego, gdybyśmy dyskutowali o nadzorze bankowym - mówi "Gazecie" Andrzej Arendarski, szef Krajowej Izby Gospodarczej. - Praca w instytucjach międzynarodowych nie jest dyskwalifikująca dla kandydata na szefa NBP. Doświadczenie Belki i jego kontakty raczej służyłyby Polsce. SLD wciąż zajmuje niejednoznaczne stanowisko. Z jednej strony Belka to osoba związana z lewicą. Jednak z drugiej Sojusz wolałby przełożenia głosowania - przynajmniej na termin po pierwszej turze wyborów. Nie zamierza jednak w tej sprawie zgłosić oficjalnego wniosku. - Marszałek Sejmu nie wprowadził jeszcze do porządku obrad powołania nowego szefa NBP. Nie będziemy zgłaszać zastrzeżeń, jeżeli wprowadzi - powiedział nam wiceszef klubu Lewicy Marek Wikiński.
I dodaje, że decyzję, czy poprzeć kandydaturę Belki, klub podejmie dopiero po spotkaniu z Belką i zarządem partii. - Lepiej, żeby kandydata na szefa banku centralnego zgłaszał prezydent, a nie wypełniający jego obowiązki - powiedział nam z kolei wczoraj szef SLD Grzegorz Napieralski.
Sejm wybiera prezesa NBP bezwzględną większością głosów. To znaczy, że za musi zagłosować przynajmniej połowa obecnych. Wstrzymujący się od głosu de facto głosują przeciw, bo podnoszą próg, jaki musi przekroczyć kandydat, by zostać szefem NBP.