- Rada proponuje rozwiązania mające znacząco podnieść profesjonalizm i zaangażowanie rad nadzorczych, a w efekcie efektywność zarządzania majątkiem narodowym - powiedział wczoraj "Gazecie" szef Rady Jan Krzysztof Bielecki.
"Narodowy Program Nadzoru Właścicielskiego" - tak brzmi nazwa dokumentu przygotowanego przez Radę - dotyczyłby największych i strategicznie najważniejszych firm. Dokument nie precyzuje, o jakie konkretnie spółki chodzi, podaje jednak kryteria ich wyłaniania: znaczący udział w tworzeniu
PKB, "potencjał globalny lub europejski", strategiczne znaczenie dla gospodarki lub specjalny charakter, np. znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Pozostałe spółki, nieobjęte Programem, byłyby przeznaczone do szybkiej
prywatyzacji.
Głównym celem Programu jest skończenie z niechlubną tradycją "skoku na posady", czyli lokowania w radach nadzorczych i zarządach krewnych i znajomych polityków. Często ludzi bez doświadczenia, z marnym dorobkiem zawodowym.
Jak to osiągnąć? Rada proponuje powołanie ok. dziesięcioosobowego Komitetu Nominacyjnego. Dokonywałby selekcji kandydatów oraz rekomendowałby tych najlepszych do rad nadzorczych spółek.
Kadencja takiego Komitetu trwałaby pięć lat. Członków Komitetu - z dużym doświadczeniem w biznesie - wskazywałby premier.
Rekomendacje Komitetu trafiałyby do Urzędu Nadzoru Właścicielskiego w Ministerstwie Skarbu Państwa. Byłaby to grupa 20-30 urzędników państwowych, którzy monitorowaliby funkcjonowanie firm objętych Programem. To Urząd zgłaszałby kandydatów do rad nadzorczych "na podstawie rekomendacji Komitetu Nominacyjnego".
Zasady naboru do rad mają być bardzo precyzyjnie nakreślone, kandydaci będą musieli wypełnić arkusz kwalifikacyjny, tak by od początku było wiadomo, jakie są ich kompetencje. Autorzy NPNW uważają, że stworzenie szczegółowych procedur uniemożliwi politykom wskazywanie swoich protegowanych według własnego widzimisię.
Dokument przygotowany przez Radę otwiera fragment z exposé premiera Tuska: "Chcemy zakończyć kilkunastoletni proceder zawłaszczania firm przez aparat biurokratyczny i partyjny każdej władzy, która następowała po sobie".
W chwili gdy Narodowy Program Nadzoru Właścicielskiego zacznie działać i zgodnie z nim Ministerstwo Skarbu powołała nowe władze spółek, automatycznie zniesiona zostanie ustawa kominowa, która ogranicza zarobki państwowych menedżerów. Bez tego nie ma co marzyć o przyciągnięciu do spółek wybitnych menedżerów.