Tauron jest mniej rozpoznawalną spółką niż PZU. Sądzę, że mało który inwestor będzie w stanie powiedzieć dokładnie, czym konkretnie zajmuje się Tauron. Dlatego w długim terminie mniejsi gracze będą mieć dylemat: trzymać czy sprzedać.
W przypadku PZU sprawa była prostsza. Spółka jest znana, duża i wiadomo, czym się zajmuje. W przypadku Tauronu już nie jest to tak oczywiste.
Spółka jest natomiast atrakcyjna, bo sprzedaje ją skarb państwa, i to sprawi, że zainteresowanie nią będzie duże. Sądzę jednak, że większość inwestorów będzie działać mechanicznie, czyli będą chcieli upłynnić akcje zaraz po zakupie. Mało kto będzie myślał o tych akcjach długoterminowo.
Ludzie będą raczej liczyć na szybki zarobek. I myślę, że mają na to szanse. Chyba że nastąpi tąpnięcie na rynkach finansowych.
Adam Ruciński, były szef Związku Maklerów i Doradców Inwestycyjnych