- Dostępne dane statystyczne wskazują, że sytuacja makroekonomiczna w II kwartale będzie się poprawiać. W efekcie
wzrost gospodarczy w II kwartale nie powinien być niższy niż w I - powiedział dziennikarzom Kotecki.
W poniedziałek GUS podał, że w I kwartale 2010 roku tempo
wzrostu gospodarczego osłabło do 3 proc. z 3,3 proc. w końcówce 2009 r. W głębokim dołku znalazły się inwestycje (spadek o ponad 12 proc.), między innymi z powodu mroźnej i śnieżnej zimy, która wstrzymała prace na placach budów. Za to zakupy Kowalskich niespodziewanie przyspieszyły - tzw. konsumpcja prywatna wzrosła o 2,2 proc.
- W drugim kwartale powinny się odbić inwestycje i konsumpcja, także efekt powodzi może być pozytywny - wyjaśnił Kotecki.
Zdaniem ekonomistów efekt powodzi może być taki, że w II kwartale zobaczymy osłabienie działalności inwestycyjnej i mniejsze zakupy. W kolejnych miesiącach będą prowadzone naprawy i odbudowy domów, dróg, mostów zniszczonych lub nadwerężonych przez wielką wodę. Część pieniędzy na inwestycje będzie pochodzić z oszczędności, a część będzie przesunięta z bieżącej konsumpcji.