Jeśli ktoś w Polsce nie ma dostępu do globalnej sieci, to może to wynikać z trzech czynników: nie chce, nie ma możliwości technicznych oraz nie stać go, bo usługa jest za droga - wynika z raportu.
- Tę pierwszą grupę trzeba przekonywać, pokazując zalety internetu, przede wszystkim oferowane przez sieć możliwości szybkiego dotarcia do wiedzy. Na brak łączy pomogą m.in. inwestycje, które na mocy porozumienia z UKE przeprowadza TP SA, oraz ustawa wspierająca inwestycje, która już została podpisana przez marszałka Komorowskiego i wkrótce wejdzie w życie. W przypadku cen mam dobrą wiadomość: należą do jednych z najniższych w Europie - mówi "Gazecie" Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
UKE postanowiło sprawdzić, czy koszt dostępu do sieci nie jest dla polskiego konsumenta zbyt dużym obciążeniem. Porównało nasze ceny z cenami w Europie oraz
USA. - W liczbach bezwzględnych jesteśmy niemal najtańsi, a przy uwzględnieniu siły nabywczej - w środku peletonu - zaznacza Streżyńska.
I tak z przeprowadzonej analizy wynika, że w każdej opcji szybkości internetu, w których swoje usługi oferują polscy operatorzy telekomunikacyjni oraz zagraniczni operatorzy telekomunikacyjni, ceny detaliczne zaproponowane konsumentom przez polskich dostawców są niższe od średnich europejskich o mniej więcej 54 proc.
I nie jest to tylko zasługa operatorów alternatywnych. "Porównując oferty detaliczne operatorów zasiedziałych, należy stwierdzić, że ceny detaliczne oferowane przez TP SA w przeważającej liczbie przypadków są atrakcyjniejsze dla polskich konsumentów niż podobne oferty o takich samych cechach skierowane do konsumentów w innych krajach europejskich oraz w USA" - czytamy w raporcie. Tylko w trzech przypadkach zdecydowanie bardziej atrakcyjne oferty zaproponowali swoim konsumentom byli monopoliści telekomunikacyjni ze Słowacji, Rumunii i Bułgarii.
Tym bardziej nie dziwi, że i oferty operatorów alternatywnych w Polsce są lepsze, niż u podobnych graczy za granicą. UKE nie badało ofert wszystkich operatorów konkurencyjnych wobec TP, ale ograniczyło się do ofert najpopularniejszych.
W tym przypadku cena internetu o szybkości 1 Mb/s jest niższa o 54 proc. od najwyższej ceny zaproponowanej za taką samą usługę przez jednego z operatorów alternatywnych działającego na terenie Finlandii, a w przypadku usługi do 20 Mbit/s różnica sięga około 74 proc.
- Trzy lata temu sama byłam zmuszona kupić internet o szybkości 512 kb/s za mniej więcej 180 zł, a do wyboru miałam jednego operatora - wspomina Streżyńska.
Dziś cena detaliczna u polskiego operatora alternatywnego za 2 Mb/s wynosi 14,39 euro, gdy średnia cena u operatorów niezależnych w Unii Europejskiej to 19,88 euro. Za 20 Mb/s w Polsce zapłacimy 16,83 euro, w Unii - 34,12 euro. W przypadku operatorów tzw. zasiedziałych, czyli byłych państwowych monopolistów, cena za 2 Mb/s to w Polsce 16,53 euro, a w Unii - 19,43. W opcji 20 Mb/s to odpowiednio 26,12 i 37,30 euro.
Także badania OECD pokazują, że ceny internetu w Polsce (obliczone jako średnia z cenników 15 polskich operatorów) należą do najniższych wśród badanych krajów.
Polska zajęła przedostatnią pozycję ze średnią ceną miesięczną wynoszącą około 20 euro, gdy tymczasem konsument niemiecki w tym samym czasie płacił za dostęp do internetu średnio około 33 euro, natomiast konsument z Luksemburga średnio nawet 86 euro. Dobrze wypadamy też nawet po zestawieniu średniej ceny ze średnimi zarobkami. W tym zestawieniu Polska zajmowała 17. miejsce na 30 badanych państw.
Zdaniem Magdy Borowik,
analityk rynku telekomunikacyjnego w IDC Polska, spadek cen to właśnie między innymi zasługa UKE.
- Rewolucją było wprowadzenie kilka lat temu możliwości dzierżawienia przez operatorów alternatywnych łączy należących do TP i oferowania na tych kablach tańszej usługi. To wreszcie pobudziło konkurencję - zaznacza. Podkreśla jednak, że jest i drugi czynnik. - Operatorzy wreszcie zrozumieli, że to internet, a nie usługi głosowe, jest podstawą biznesu telekomunikacyjnego i to na nim zarobią, jeśli będą rozsądne - zaznacza Borowik.
Ceny internetu w Polsce i w Unii Europejskiej (dane w euro)
Operatorzy dominujący
| Szybkość | Polska | Średnia UE |
| 512 kb/s | 12,94 | 22,48 |
| 1 Mb/s | 12,94 | 29,84 |
| 2 Mb/s | 16,53 | 19,43 |
| 6 Mb/s | 21,56 | 32,76 |
| 10 Mb/s | 23,96 | 34,55 |
| 20 Mb/s | 26,12 | 37,30 |
Operatorzy alternatywni
| Szybkość | Polska | Średnia UE |
| 1 Mb/s | 11,95 | 18,15 |
| 2 Mb/s | 14,39 | 19,88 |
| 4 Mb/s | 11,95 | 24,31 |
| 8 Mb/s | 14,39 | 30,15 |
| 10 Mb/s | 16,83 | 31,87 |
| 20 Mb/s | 16,83 | 34,12 |
Źródło: UKE
Średnia cena za dostęp do internetu przy uwzględnieniu średnich zarobków
Dane w euro, za październik 2009
| Grecja | 18,68 |
| Włochy | 20,15 |
| Wielka Brytania | 20,76 |
| Irlandia | 21,11 |
| Finlandia | 21,87 |
| Szwecja | 21,90 |
| Francja | 22,04 |
| Szwajcaria | 22,41 |
| Japonia | 23,71 |
| Korea | 25,94 |
| Niemcy | 26,19 |
| Węgry | 26,55 |
| Belgia | 26,79 |
Polska 26,85 | Dania | 27,09 |
| Islandia | 27,38 |
| Holandia | 27,64 |
| Słowacja | 31,57 |
| Hiszpania | 32,58 |
| USA | 33,19 |
| Austria | 33,77 |
| Czechy | 34,80 |
| Kanada | 36,55 |
| Meksyk | 38,21 |
| Nowa Zelandia | 38,45 |
| Australia | 40,06 |
| Norwegia | 42,30 |
| Portugalia | 53,59 |
| Luksemburg | 61,52 |
| Turcja | 91,22 |
Źródło: OECD