Każde 200 zł przeliczane jest na 10 butelek niepasteryzowanego piwa Łomża. Kupując zwykłą zamrażarkę za 800 zł klient dostaje 40 butelek. Decydując się na wielką lodówkę za 5800 zł typu side by side - 290 butelek. Piwo według zapewnień sieci jest zimne.
To kolejna w ostatnich tygodniach akcja promocyjna niemieckiego koncernu. W maju Media Markt obiecywał klientom, że jeśli kupią tu jakiekolwiek urządzenie i w ciągu najbliższych sześciu miesięcy od daty zakupu stracą
pracę, będą mogli zwrócić zakupiony (używany) towar i otrzymać 100-proc. zwrot wartości transakcji.
Media Markt w ten sposób walczy z kryzysem w branży RTV i AGD. Ten sektor w I kw. spadł o 13 proc. (z 6,21 mld zł do 5,42 mld zł) w stosunku do wyniku sprzed roku (dane GfK Retail and Technology). Pralki? 14 proc. w dół. Lodówki? 22 proc. w dół. Telewizory? 16 proc. w dół.
Komputery - spadek o 8,2 proc. Telefony komórkowe i
smartfony - spadek o 23 proc.
Sieć stosuje takie triki marketingowe, bo nie chce obniżać cen na swoje produkty. Jak twierdzi "rynek w tej chwili jest na tyle słaby, że nawet jeżeli byłyby spadki cen, nie zwiększyłyby one w sposób znaczący sprzedaży". A sklepy, które chciały by coś takiego robić miałyby kłopoty z utrzymanie płynności finansowej.
Czytaj też:
"Ile razy może się zepsuć Mercedes za ćwierć miliona zł?" |
"Polędwica sopocka ma tylko 67 proc. mięsa. Kosztuje 66,90 za kilogram"