Biznes Ludzie Pieniądze

Google zwróci nielegalnie zdobyte dane

Agnieszka Mitraszewska
04.06.2010 , aktualizacja: 04.06.2010 10:44
A A A Drukuj
Google rozpoczyna przekazywanie danych z nielegalnego elektronicznego "nasłuchu" władzom poszczególnych państw. Przy okazji robienia zdjęć przez cztery lata Google na całym świecie podsłuchiwał dane przesyłane w domowych sieciach wi-fi. Być może była to największa operacja szpiegowska podjęta przez prywatną firmę.
Szef Google'a Eric Schmidt poinformował, że w pierwszej kolejności dane otrzymają władze Niemiec, Francji i Hiszpanii. Niektóre kraje, w tym Niemcy, zastanawiają się, czy nie wytoczyć koncernowi sprawy sądowej.

Schmidt zapowiedział też, że zostaną opublikowane wyniki wewnętrznego śledztwa w firmie związanego ze szpiegowaniem. Wszystko zaczęło się od zbierania fotografii ulic do serwisu Street View. Samochody Google'a ze sprzętem fotograficznym jeżdżą po miastach całego świata i, jak się okazuje, przy okazji dokumentacji fotograficznej zbierały też nielegalnie dane z sieci wi-fi. Niewykluczone, że wśród nich znajdowały się też informacje o numerach kont bankowych i inne prywatne dane.

- Popełniliśmy wielki błąd - powiedział Schmidt. W ciągu miesiąca powinno się wyjaśnić, jak doszło do nielegalnego szpiegowania. Między innymi, czy szpiegowskie oprogramowanie było indywidualną inicjatywą pracownika, czy powstało na polecenie zwierzchnika. Pracownicy Google'a mogą 20 proc. swojego czasu poświęcać na własne projekty. Firma nie zamierza zmieniać tej zasady, pisze "Financial Times".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów