"Życie zaczyna się po pięćdziesiątce" - takie motto coraz częściej przyświeca bankowcom, którzy w osobach dojrzałych wreszcie zaczęli dostrzegać bardzo atrakcyjną grupę klientów. Powód jest oczywisty: osoby w kwiecie wieku są zwykle rzetelniejszymi klientami, niż młodzi, którzy swój ostatni grosz wydadzą raczej na imprezę, niż na spłatę raty kredytu. Dojrzałe osoby zwykle mają też ustabilizowane dochody. Finansiści uwielbiają zwłaszcza emerytów, którym nie grozi już zwolnienie z pracy, a dochody z emerytury, nawet jeśli niskie, są pewne jak w banku.
Ale póki co seniorzy to w dużej mierze klienci jeszcze niezagospodarowani przez bankowców. Tylko co druga osoba w starszym wieku ma konto bankowe, połowa wciąż odbiera emeryturę w gotówce, na poczcie albo od listonosza. Coraz więcej banków dostrzega, że gdyby skłonić seniorów do większej aktywności w świecie finansów, wszyscy by na tym dobrze wyszli. Bankowcy zaczęli więc konstruować dla emerytów, rencistów i osób starszych specjalne oferty. Na co możesz liczyć w bankach?
1. Konto bankowe dostaniesz z rabatem Nie wszystkie banki mają w ofercie specjalne konta przeznaczone dla osób starszych. Ale na szczęście zdarzają się chlubne wyjątki. Np.
Bank Pocztowy oferuje dojrzałym klientom konto Nestor. W Getin Banku można założyć konto Senior, w BGŻ - Plan Senior, zaś do oferty BZ WBK weszło konto Aktywni 50+. Z kolei w Banku Polskiej Spółdzielczości (BPS) starsza osoba może założyć Pol-Konto Senior.
Deutsche Bank ma zaś konto o kuszącej nazwie Koneser.
Czym takie specjalne konta dla seniorów różnią się od standardowych? Możesz liczyć przede wszystkim na niższe opłaty za prowadzenie rachunku. W Banku Pocztowym za takie konto w ogóle nie płacisz, w pozostałych bankach prowizja wynosi maksymalnie 3-5 zł. To o kilka złotych miesięcznie mniej, niż płacą zwykli klienci. Żeby móc założyć takie konto wystarczy dowód osobisty, który potwierdza, że skończyłeś 50 lat. Jedynie w Banku BPS dolny limit wieku wynosi 60 lat, a w Banku Pocztowym, by załapać się na konto, trzeba mieć przyznaną emeryturę.
2. Co bank da ci w prezencie... Mając specjalne konto dla osób dojrzałych, poza niższym abonamentem możesz liczyć na preferencyjne ceny przelewów wykonywanych w placówce banku. O ile zwykły klient za taki przelew zapłaci zwykle 5-10 zł prowizji, to Banku Pocztowym i Deutsche Banku ta prowizja dla osób starszych w ogóle została zniesiona, zaś w BGŻ i BPS płaci się po 2-3 zł za przelew.
To ważny bonus, bo nie każdy klient banku w dojrzałym wieku ma dostęp do internetu i biegle korzysta z bankowości w sieci. Mając darmowe lub tanie przelewy w banku można w ten sposób płacić comiesięczne rachunki, zamiast tracić czas na poczcie, płacąc po 3,5 zł prowizji za każdy przekaz pocztowy.
Niektóre banki dokładają do konta bezpłatne pakiety ubezpieczeniowe. O co w nich chodzi? W razie nieszczęśliwego wypadku dzwonisz pod wskazany numer i możesz liczyć na darmową pomoc. Zwykle takie pakiety ubezpieczeń są ograniczone (bank sfinansuje pomoc tylko do pewnej, niezbyt wysokiej kwoty). Ale lepszy rydz niż nic. Zdarzają się też banki, które do konta dla seniorów dodają rabaty na zakupy w aptece (w BZ WBK jest to 5 proc. rabatu, o ile będziesz za takie zakupy płacił kartą, a nie gotówką).
Ciekawą nowinkę ma dla klientów-seniorów Bank Pocztowy. Taki klient może zamówić sobie w banku dostarczenie gotówki przez listonosza. Taki "mobilny bankomat" na życzenie. I to za darmo! Zwykły klient też ma w Pocztowym taką usługę, ale musi już za nią zapłacić.
A co z oszczędnościami? Dla osób w starszym wieku banki nie mają niestety specjalnych ofert lokat. Pieniądze znajdujące się na rachunkach dla seniorów mają oprocentowanie na tym samym poziomie co pozostałe typy kont osobistych.
3. ...a gdzie schował pułapki?
Każdy medal ma dwie strony. Nawet te banki, które mają dla seniorów specjalną ofertę, nie powstrzymały się od wkalkulowania w oferowane konta pewnych pułapek. Jakich?
W BGŻ konto dla seniorów jest darmowe, ale... tylko przez pierwsze sześć miesięcy. Potem bank zacznie pobierać prowizje i to wcale nie najniższe - 5 zł miesięczne. Koszt wykonania przelewu przez internet to 1 zł, dwa razy więcej kosztuje przelew u teleoperatora. Jeśli klient nie wykona się transakcji bezgotówkowych kartą płatniczą na co najmniej 300 zł, trzeba w kolejnym miesiącu zapłacić 3 zł.
W Deutsche Banku konto Koneser daje bezpłatne wypłaty z bankomatów w Polsce oraz przelewy w oddziałach lub zlecane u teleoperatora. Ale jeśli nie wykona się przynajmniej jednej transakcji kartą w miesiącu, opłata za kartę wydaną do konta wyniesie aż 5 zł.
Choć wypłaty ze wszystkich bankomatów są gratis, to już operacja sprawdzenia salda na rachunku - nie zawsze. Jest bezpłatna w bankomatach Deutsche Banku (a tych jest niewiele - głównie w oddziałach), za to już w sieci Euronet trzeba zapłacić 1 zł, a w innych aż 2 zł. Z kolei w Banku Pocztowym przelewy zlecane w oddziale są darmowe, ale te składane za pomocą teleoperatora przez telefon kosztują już 4 zł.
4. Możesz liczyć na szybką pożyczkę...
Jeśli dostajesz rentę lub emeryturę, to w większości banków masz najłatwiejszy dostęp do szybkiego kredytu gotówkowego. Dla banku starsze osoby są bardzo wiarygodnymi pożyczkobiorcami, więc stosunkowo łatwo mogą dostać pożyczkę. Po pierwsze, ze względu na etos pracy i typową dla starszego pokolenia rzetelność w regulowaniu swoich zobowiązań. Po drugie dlatego, że emerytura lub renta są dla banku bardzo bezpieczną "podkładką" pod kredyt.
Dlatego w większości banków wystarczy twój dowód osobisty i ostatni pasek wypłaty emerytury lub renty, by dostać kilkaset lub kilka tysięcy złotych pożyczki. Niektóre banki stworzyły nawet specjalne kredyty dla emerytów. W Eurobanku, który jako pierwszy w Polsce wprowadził "kredyt na dowód", emeryci stanowią prawie połowę wszystkich osób otrzymujących szybkie kredyty gotówkowe.
Przeznaczone specjalnie dla osób dojrzałych kredyty reklamowały m.in. znane ze szklanego ekranu Krystyna Czubówna, Stanisława Ryster i Edyta Wojtczak. Inna sprawa, że takie pożyczki zwykle nie są tanie: nawet jeśli na plakatach widać niskie oprocentowania (np. 6 proc. w skali roku), nastaw się, że tak naprawdę będziesz musiał oddać nawet jedną piątą więcej, niż pożyczyłeś. Np. jeśli weźmiesz 1 tys. zł pożyczki, w formie rat, prowizji, opłat i odsetek będziesz musiał zwrócić 1200 zł.
5. ... i kredyt na remont
mieszkania. Ale na spółkę
Niestety, starsze osoby mają utrudniony dostęp do długoletnich kredytów hipotecznych. Co prawda banki wydłużają okres spłaty takich kredytów nawet do 30-35 lat, ale jednocześnie często ustalają maksymalny wiek kredytobiorców w ostatnim roku spłacania pożyczki na 65-70 lat. Banki obawiają się, że starsza osoba nie zdąży spłacić kredytu za swojego życia. Zresztą i starsza osoba zapewne nie chciałaby przekazać swoim spadkobiercom głównie wysokiego zadłużenia.
To kłopot, bo wiele starszych osób ma mieszkania o bardzo wysokiej wartości, a jednocześnie nie ma pieniędzy, by je np. wyremontować. Rozwiązaniem byłaby tzw. pożyczka hipoteczna, czyli kilkunasto- lub kilkudziesięciotysięczny kredyt na wyremontowanie mieszkania pod zastaw jego hipoteki.
Na szczęście są banki, które podchodzą do osób starszych z większą wyrozumiałością. W niektórych senior może dostać kredyt pod zastaw swojej
nieruchomości, o ile przyjdzie do banku z drugą osobą - współkredytobiorcą.
Musi to być osoba młodsza (np. syn), od której wieku uzależniony będzie
okres kredytowania. Ale osoba młodsza nie musi być spokrewniona z seniorem, może to być np. sąsiad lub kolega. Razem muszą mieć oczywiście zdolność kredytową, ale często wystarczą w tym celu głównie dochody starszego kredytobiorcy. Jeśli znajdziesz współkredytobiorcę, bank spojrzy na ciebie z dużo większą sympatią. Możesz spłacać taki kredyt np. do ukończenia 80. roku życia.
Niektóre banki pozwalają osobom starszym pożyczyć pieniądze pod hipotekę pod warunkiem stosunkowo wysokiego wkładu własnego kredytobiorcy oraz dość dużych comiesięcznych dochodów. Jeśli wykażesz bankowi, że z własnych pieniędzy możesz pokryć 50-60 proc. kosztów remontu lub zakupu mieszkania, możesz liczyć na kredyt. I spłacać go choćby do ukończenia 100 lat (osiągnięcia takiego wieku oczywiście gorąco życzymy!). 6. Podziękuj za kredytówkę
Bankowcy, którzy pracują przy obsłudze klientów, zwykle są wynagradzani prowizyjnie. To znaczy, że zarobią tym więcej, im więcej produktów i usług sprzedadzą w danym miesiącu. Ostatnio w bankach największy nacisk kładzie się na wkładanie klientom do portfeli kart kredytowych. To kawałek plastiku bardzo podobny do zwykłej karty bankomatowej, ale jest znacznie bardziej zdradliwy. Jeśli będziesz chciał wypłacić kartą kredytową pieniądze z bankomatu - zapłacisz nawet kilkanaście złotych prowizji!
Karta kredytowa nadaje się tylko do bezgotówkowych zakupów w sklepach. Jeśli zwykle płacisz w swoim osiedlowym sklepie gotówką, karta kredytowa nie jest ci do niczego potrzebna. Będziesz za to płacił kilka złotych miesięcznie za jej posiadanie. Dlatego jeśli w banku będą namawiali cię na kartę kredytową, trzy razy się zastanów, czy naprawdę jej potrzebujesz. Nie jesteś zbyt biegły w finansach? Nie daj się namówić na "kredytówkę".