Play oraz spółka Centertel, operator sieci
Orange, chcą wystartować w
przetargu na częstotliwości umożliwiające oferowanie szybkiego internetu w technologii LTE (Long Term Evolution, zwane systemem "prawie czwartej generacji"). Ogłoszenie przetargu planowane jest na koniec czerwca lub początek lipca. Prawdopodobnie operatorzy będą walczyć o dwa pasma.
"Na co dzień mocno rywalizujemy, ale są tematy, w których warto połączyć siły" - pisze w
blogu rzecznik Grupy TP Wojciech Jabczyński.
Wtóruje mu rzecznik Play Marcin Gruszka: "UKE zaproponował wystawienie na sprzedaż tylko dwóch bloków częstotliwości - każdy z nich zbyt duży, żeby mógł go w pełni wykorzystać jeden operator".
Aby wspólnie wystartować w przetargu, Centertel i Play planują założenie spółki, która stałaby się właścicielem pasma. Do UOKiK wpłynął już wniosek w tej sprawie. Zdaniem rzecznika Play warunki przetargu wymuszają wręcz zakładanie konsorcjów.
"Regulator próbuje, naszym zdaniem, bardzo wyraźnie zachęcić graczy na polskim rynku do zrobienia tego, co starsi koledzy z bardziej dojrzałych rynków robią od dawna - podzielenia się wysiłkiem budowy i utrzymania sieci. Czas pokaże, czy dobrze interpretujemy te intencje" - pisze w blogu Marcin Gruszka.
Anna Streżyńska, prezes UKE, zaznacza, że regulator popiera konsorcja, ale ich nie wymaga. - Punktacja nie promuje konsorcjów - zaznacza Streżyńska. Dodaje, że ostateczny kształt przetargu nie jest jeszcze ustalony, bo dopiero zakończyły się konsultacje i Urząd rozważa opinie rynku. Wyłonienie zwycięzców ma nastąpić pod koniec roku.
Niewykluczone jednak, że do konsorcjów przystąpią też inni gracze. Andrzej Pomarański z biura prasowego Ery nie ukrywa, że operator jest zainteresowany częstotliwościami LTE. Ale zaznacza, że nie bezwarunkowo.
- W sposób wyraźny widać rozbieżności w podejściu regulatora i rynku, również w odniesieniu do podziału częstotliwości i ilości licencji. Czekamy na stanowisko UKE w tej sprawie i w zależności od zaprezentowanych warunków zdecydujemy o udziale w przetargu - mówi "Gazecie". I dodaje: - Rozważamy wszelkie możliwości w zakresie budowy sieci, w tym współpracę z innymi operatorami. Są przykłady krajów takich jak
Szwecja i
Wielka Brytania, gdzie taka współpraca już ma miejsce - zaznacza.
Rzecznik Plusa Adam Suchenek: - Rozważamy różne scenariusze, ale wiele zależy od warunków przetargu, a te nie są jeszcze znane.
Po co operatorom LTE? Ta technologia pozwala na maksymalną możliwą szybkość łącza 100-200 Mbit/s - kilkakrotnie szybszą niż w przypadku technologii UMTS. Uzbrojeni w takie szybkości operatorzy mogliby oferować szybką transmisję danych niezbędną do swobodnego korzystania z mobilnego internetu w telefonach i laptopach oraz czytnikach książek i gazet w rodzaju iPada.