Biznes Ludzie Pieniądze

Berlusconi apeluje do Włochów, by spędzali wakacje w kraju

ml, PAP
08.06.2010 , aktualizacja: 08.06.2010 17:23
A A A Drukuj
Premier Włoch Silvio Berlusconi zaapelował do rodaków, by urlopy spędzali w kraju. Podczas wystąpienia na forum zrzeszenia włoskich hotelarzy argumentował, że to pomoże całej branży turystycznej w dobie kryzysu
- Zostańcie we Włoszech, poznajcie je lepiej, wydawajcie pieniądze w kraju - powiedział szef rządu.

Zapowiedział, że przygotowane zostaną specjalne spoty reklamowe - z wykorzystaniem jego głosu - zachęcające Włochów do spędzenia wakacji w ojczyźnie.

Berlusconi ujawnił, że początkowo myślał, by także użyczyć swej twarzy do takiej reklamy, ale ostatecznie zdecydował, że pozostanie tylko jego głos, którego - jak podkreślił - "nie można pomylić i jest dość zmysłowy".

Od lat coraz więcej Włochów wyjeżdża na wakacje do Grecji, Chorwacji, Egiptu, Tunezji i Hiszpanii, a także na dalekie Malediwy oraz do USA, przede wszystkim z powodu bardzo wysokich cen urlopów nad morzem w kraju.

Strategia Grecji

Także greccy przedsiębiorcy z utęsknieniem czekają na turystów. Straty branży turystycznej spowodowane protestami i zamieszkami sięgają dziesiątków milionów euro tygodniowo.

Powołano tam specjalny komitet pracujący pod przewodnictwem Greckiej Organizacji Turystycznej. Turystyka jest ważną gałęzią greckiej gospodarki - odpowiada za 17 proc. PKB

Grecja robi, co może, by ci, którzy myśleli o odpoczynku na wyspach, nie zrezygnowali, a poszukujący celu urlopowych wojaży wybrali właśnie ją.

Grecki rząd, chcąc się pokazać z jak najlepszej strony, prowadzi internetową kampanię pod hasłem "Kalimera" ("Dzień dobry"), która ma wzmocnić "optymistyczny przekaz", po którym wydaje się, że to nie ten sam kraj, w którym demonstranci paraliżują największe miasta, a nad głowami przeciwników reform gospodarczych ścierających się z policją unosi się dym.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów