W tym roku wzrost
PKB będą wspierać przemysł i budownictwo. Choć znaczenie przemysłu dla wzrostu nieco słabnie. - Pozostałe sektory rozwijają się szybciej od przemysłu, zwiększają swój udział w tworzeniu PKB albo go utrzymują - mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
W badanych przez PKPP firmach dominuje optymizm. Prawie co druga spodziewa się w tym roku wzrostu sprzedaży. Przy czym największymi optymistami są firmy z sektora łączności.
W tym roku więcej firm, i to we wszystkich sektorach, powinno zwiększyć zyski. W przypadku przedsiębiorstw przemysłowych i handlowych spodziewa się tego ponad połowa. - Nawet te firmy, które oczekują spadku sprzedaży, mówią, że będą mieć większe zyski - mówi Starczewska-Krzysztoszek, wyjaśniając, iż oznacza to, że przedsiębiorcy widzą jeszcze możliwość restrukturyzacji. Lewiatan spodziewa się szczególnie dużych zmian w transporcie. Tam firmy, które lepiej radziły sobie w kryzysie, będą przejmować słabszych konkurentów.
Z badań PKPP wynika, że firmy wciąż niechętnie będą przyjmować nowych pracowników. - Szykują się jednak na
wzrost gospodarczy, więc chcą zachować tych kluczowych - mówi Starczewska-Krzysztoszek. Dlatego zapowiadają podwyżki pensji. W najlepszej sytuacji są pracownicy łączności - tam podwyżki zapowiadają niemal wszyscy. Z kolei w handlu mniej firm niż w 2009 r. podniesie
wynagrodzenia, ale i tak będzie to 39 proc.