Postępując zgodnie z instrukcjami nawigacji satelitarnej niedowidzący kierowca zderzył się z unikalnym modelem Rolls-Royce'a i zniszczył go doszczętnie.
Ta historia niczym z czarnej komedii zdarzyła się na autostradzie w Bawarii. Z dumą jechał po niej Josef Rossfeldt. Miał po temu powody, bo jechał autem Rolls-Royce Silver Dawn z 1953 r. - jednym z dwóch zaledwie takich samochodów na świecie.
Nieszczęście spadło jak grom z jasnego nieba. Autostradą jechał także 85-letni kierowca. A ponieważ miał problemy ze wzrokiem, kierował się instrukcjami nawigacji satelitarnej w swoim aucie. W pewnym momencie nawigacja kazała mu zrobić zwrot o 180 stopni i chwilę później niepełnosprawny z pełnym impetem zderzył się z unikalnym Rolls-Royce'em.
Nic dziwnego, że właściciel limuzyn dostał ataku serca. Uratowano go, ale unikalne dzieło brytyjskiej motoryzacji trafiło na złom.