Biznes Ludzie Pieniądze

KGHM kupował złom od grupy przestępczej. ABW dokonała zatrzymań

Marcin Kobiałka, Rzeszów
09.06.2010 , aktualizacja: 10.06.2010 11:16
A A A Drukuj
KGHM, polski producent miedzi, kupował złom od grupy przestępczej rozbitej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Rzeszowie - dowiedziała się "Gazeta".
W środę zatrzymane osoby przez ABW zostały doprowadzone do sądu
Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
W środę zatrzymane osoby przez ABW zostały doprowadzone do sądu
W środę rzeszowski sąd zgodził się na 3 miesiące tymczasowego aresztu dla sześciu spośród siedmiu osób zatrzymanych w poniedziałek przez ABW. Prokuratura postawiła im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy i wyłudzenia podatku VAT.

Według śledczych ta międzynarodowa grupa - wśród nich jest trójka Hiszpanów - na fikcyjnym handlu złomem miała oszukać skarb państwa na 120 mln zł.

W latach 2007-10 z Niemiec, Włoch i Hiszpanii do Polski trafiały dziesiątki tysięcy ton złomu metali kolorowych. W handlu wewnątrzunijnym sprzedający nie płaci podatku, obowiązek ten spoczywa na firmie kupującej. W tym przypadku chodzi o spółkę ze Śląska, która miała być odbiorcą złomu.

Żeby nie zapłacić podatku VAT, w województwie śląskim i Rzeszowie stworzono pięć firm słupów, które w papierach figurowały jako te, do których złom trafiał. Takie firmy były również w Czechach i na Słowacji.

Wystawiały one sobie - jak twierdzi prokuratura - faktury za fikcyjny obrót złomem. Na ich konta trafiały milionowe przelewy, choć towaru na oczy nie widziały. Dzięki temu mogły ubiegać się o zwrot nadpłaconego podatku VAT. Złom, tylko na papierze, na samym końcu trafiał z powrotem za granicę. Czyli sprzedający, tym razem w Polsce, nie musiał płacić 22-procentowego podatku.

- To była klasyczna karuzela finansowa - mówi "Gazecie" Joanna Kruz z Urzędu Kontroli Skarbowej w Katowicach, który był zaangażowany w kontrolę podejrzanych firm.

Tylko w ciągu kilku miesięcy firmy potrafiły fikcyjnie obrócić złomem na 500 mln zł. W rzeczywistości złom, który trafił z zagranicy do Polski, naszych granic już nie opuszczał, tak miało to wynikać z wystawionych faktur. Złom ostatecznie trafiał do wspomnianej firmy na Śląsku.

Na jej czele stały dwie kobiety, m.in. Regine M., która ma podwójne obywatelstwo - hiszpańskie i chilijskie. Jest ona wśród siedmiu osób, które zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oprócz Regine M. oficerowie ABW zatrzymali jeszcze dwóch Hiszpanów - Andresa P. i Daniela T. Pozostałe osoby to Polki: Krystyna W., Weronika C., Urszula P. oraz Monika B. Tylko wobec ostatniej kobiety prokuratura nie kierowała wniosku o tymczasowe aresztowanie.

- B. wyszła na wolność za poręczeniem majątkowym i ma zakaz opuszczania kraju - mówi Jan Łyszczek, wiceszef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. I dodaje: - Złom, który był sprowadzany do Polski, kupowała KGHM Polska Miedź.

Całej siódemce grozi do 10 lat więzienia. ABW zapowiada kolejne zatrzymania.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów