Klasyczna operacja krótkiej sprzedaży polega na pożyczaniu z instytucji finansowej np. akcji w celu ich sprzedaży na giełdzie. Jeśli później kurs spadnie, akcje są taniej odkupywane i zwracane na rachunek. Różnica jest zarobkiem inwestora. To operacje szczególnie pomocne w czasie bessy, bo pozwalają na niej zarabiać.
Co różni nagą krótką sprzedaż od krótkiej sprzedaży? Ta ostatnia może być z powodzeniem używana do zabezpieczania portfeli przez inwestorów instytucjonalnych, którzy nie mogą lub nie chcą sprzedawać akcji, a przewidują spadki cen. Wtedy pożyczają w innym miejscu te akcje, sprzedają, czekają, aż kurs spadnie, odkupują i oddają akcje. Różnicę inkasują i służy pokryciu strat na portfelu akcji, który pozostał nienaruszony.
- Naga krótka sprzedaż stanowi duże zagrożenie dla rynków finansowych, bo jest instrumentem czysto spekulacyjnym, służącym do zbicia rynku jak najniżej. Spekulanci używający nagiej krótkiej sprzedaży nie są zainteresowani we wzroście rynku, dla nich im gorzej, tym lepiej. Nie mają bowiem żadnych aktywów, które chcieliby zabezpieczyć. I uruchamiają spekulacyjną lawinę. Dla nich korzystna jest jak najgorsza sytuacja rynkowa i gospodarcza - powiedział nam
doradca inwestycyjny z firmy doradczej Efect Alfred Adamiec.
Niemiecki rząd już na początku czerwca rozszerzył zakaz nagiej krótkiej sprzedaży na wszystkie akcje. Początkowo zakaz dotyczył tylko akcji największych banków, euro, obligacji rządowych i powiązanych z nimi instrumentów finansowych. Bundestag ma zatwierdzić zakaz do początku lipca.
Niemcy w tym temacie są mocno wspierane przez Francję, która także zakazała nagiej krótkiej sprzedaży. Francuzi wezwali już wcześniej Komisję Europejską, aby zajęła się zakazem takich operacji w całej Unii, aby ujednolicić przepisy.
W Polsce operacje zwykłej krótkiej sprzedaży są możliwe od kilku lat, ale transakcje są incydentalne, bo przepisy są tak skomplikowane, że odstręcza to potencjalnych inwestorów. Ale wkrótce może się to zmienić. Pod koniec kwietnia tego roku Komisja Nadzoru Finansowego zgodziła się na wprowadzenie na
warszawskiej giełdzie nowych regulacji krótkiej sprzedaży. W regulaminie Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych pojawiły się zmiany, które mają na celu wzmocnić bezpieczeństwo takich transakcji. Wcześniej prezes
GPW Ludwik Sobolewski mówił, że zmodyfikowana krótka sprzedaż może pojawić się na początku tegorocznych wakacji. Objęte nią będą początkowo akcje firm z indeksu WIG20 oraz kilkunastu innych firm.