- Wierzymy, że członkostwo w
strefie euro zdecydowanie ograniczy ryzyko kursowe Estonii i da łatwiejszy dostęp do europejskich rynków kapitałowych - powiedział analityk Standard & Poor's Kai Stukenbrock. -
Estonia pokazała, że posiada wymaganą elastyczność gospodarczą, fiskalną oraz rynku pracy, by poradzić sobie z ograniczeniami, jakie przynosi sztywny kurs walutowy - dodał.
Od 1992 r. Estonia ma system izby walutowej (currency board), w którym estońska korona jest sztywno powiązana obecnie z euro. Sztywny kurs walutowy był jedną z przyczyn poważnej recesji w Estonii w zeszłym roku (osłabienie waluty np. w Polsce sprawiło, że wzrosła konkurencyjność
eksportu). Gospodarka tego kraju skurczyła się o 14 proc. W tym roku ma urosnąć - według szacunków
S&P - o 1 proc.
Zdaniem analityków S&P estońscy politycy stanęli na wysokości zadania, zgodnie popierając reformy mające na celu utrzymanie w ryzach deficytu sektora finansów publicznych. W 2009 r. deficyt sięgnął 1,7 proc.
PKB i należał do najniższych w UE.