Biznes Ludzie Pieniądze

PZU bez kominów. Ile zarobią członkowie rady nadzorczej?

Marcin Bojanowski
10.06.2010 , aktualizacja: 11.06.2010 11:59
A A A Drukuj
Akcjonariusze PZU nie zdecydowali na walnym, ile będzie zarabiał zarząd ubezpieczyciela. Uzgodnili za to wypłatę dywidendy, choć nie odbyło się to bez drobnych zgrzytów
Andrzej Klesyk na otwarciu sesji GPW, na której zadebiutował PZU
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja
Andrzej Klesyk na otwarciu sesji GPW, na której zadebiutował PZU
To walne miało być przełomem dla finansów osobistych władz PZU. Do debiutu giełdowego ich zarobki krępowała ustawa kominowa. Wczoraj akcjonariusze mieli podjąć decyzję w sprawie wynagrodzeń zarządu, ale tego nie zrobili. Ma się tym zająć specjalny komitet. Nikt nie chciał zdradzić, o jakie kwoty może chodzić. Prezes znacznie mniejszej Europy zarobił w ubiegłym roku ponad 2,2 mln zł, prawie dziewięciokrotnie więcej niż szef PZU Andrzej Klesyk.

Wiadomo, ile zarobią członkowie rady nadzorczej PZU. Jej przewodniczący dostanie 16 tys. zł miesięcznie, jego zastępca - 14 tys., sekretarz - 12 tys., a pozostali członkowie - po 10 tys. zł. - Wynagrodzenia rady są dostosowane do warunków rynkowych - mówi Klesyk.

Akcjonariusze zmienili cześć składu rady. Z zasiadania w niej zrezygnowali przedstawiciel Eureko Jurgen Stegmann i Marcin Majeranowski reprezentujący skarb państwa. Tomasza Gruszeckiego odwołano na wniosek Ministerstwa Skarbu.

W ich miejsce powołano wiceprezesa PKO BP Krzysztofa Dreslera i byłego ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska - Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Obu z rekomendacji MSP. Spytaliśmy Ministerstwo Skarbu, jak nominacja byłego ministra ma się do zapowiadanego przez rząd odpolitycznienia rad nadzorczych spółek. - To osoba o wysokich kompetencjach i doświadczeniu, których PZU potrzebuje - odpowiedział Maciej Wewiór, rzecznik MSP. Szef PZU nie chciał komentować decyzji MSP.

Ostatnim, niezależnym członkiem rady, został były członek RPP prof. Dariusz Filar. Przy głosowaniu nad jego kandydaturą nie obyło się bez zgrzytów. Jeden z akcjonariuszy chciał, by ostatnie miejsce w radzie zajął przedstawiciel pracowników PZU. Decyzję odłożono do następnego walnego.

Więcej emocji wzbudziła propozycja mec. Dariusza Zawiślaka reprezentującego akcjonariusza Petera Sevka. Złożył wniosek, aby zeszłoroczny zysk ubezpieczyciela przekazać na zakup banku BZ WBK. Żeby to zrobić, zarząd PZU miałby jeszcze dołożyć 10 mld zł ze swojej kasy. Wniosek Zawiślaka przepadł. Za uchwałą głosował tylko on, przeciw była większość akcjonariuszy posiadających 50 mln akcji. Wstrzymali się posiadacze mający 4,7 mln walorów spółki.

Zawiślak domagał się też przerwania walnego do 22 czerwca, żeby wszyscy zdążyli zapoznać się z jego wnioskiem. Nie zgodzili się na to pozostali akcjonariusze.Walne zdecydowało o wypłacie 10,91 zł dywidendy na akcję. Ustalenie prawa do dywidendy wyznaczono na 25 sierpnia. Wypłata nastąpi 9 września.

- PZU nie kupi BZ WBK - mówił już po walnym Klesyk. Nie wykluczył jednak zainwestowania pieniędzy ubezpieczyciela w akcje banku. - Jeśli miałoby dojść do połączenia PKO BP i BZ WBK, to pierwszy będę kolędował do drzwi prezesa, bo PZU taka inwestycja dałaby dostęp do znacznej części rynku - powiedział.



Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów