W swoim pierwszym przemówieniu w parlamencie od objęcia urzędu Kan oświadczył, że
Japonia nie może nadal polegać na emisji obligacji, by pokrywać swoje długi, podczas gdy
budżet kraju kurczy się z powodu starzejącej się i zmniejszającej populacji.
- Widzimy zamieszanie w strefie euro, które zaczęło się od Grecji. Istnieje ryzyko niewypłacalności, jeśli rosnące zadłużenie publiczne zostanie zaniedbane i utracone zostanie zaufanie rynku obligacji - przekonywał szef rządu.
Kan, który wcześniej był ministrem finansów, powiedział też, że jego rząd musi przeprowadzić drastyczne reformy, aby uzdrowić finanse. Chodzi m.in. o reformę podatkową i wyeliminowanie niepotrzebnych wydatków.
Zdaniem premiera jedną z najpilniejszych spraw jest przezwyciężenie
deflacji. Kan zapowiedział, że rząd będzie współpracował z
bankiem centralnym Japonii, by powstrzymać spadek cen.
Japonia, druga największa gospodarka świata, ma jeden z największych długów publicznych spośród krajów uprzemysłowionych. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego w roku 2009 wyniósł on 218 proc.
PKB.