Biznes Ludzie Pieniądze

Fiat uzgodnił przeniesienie Pandy z Polski do Włoch

Andrzej Kublik
11.06.2010 , aktualizacja: 11.06.2010 21:23
A A A Drukuj
Wczoraj w Rzymie Fiat uzgodnił ze związkowcami przeniesienie produkcji nowej wersji przebojowego auta Panda z polskich Tychów do Włoch. To może nas kosztować stratę tysięcy miejsc pracy.
FABRYKA FIATA w TYCHACH. LINIA PRODUKCYJNA FIATA PANDA
fot. AG
FABRYKA FIATA w TYCHACH. LINIA PRODUKCYJNA FIATA PANDA
- Czy ktoś widział, aby koncern samochodowy przenosił produkcję aut na Zachód z Europy Wschodniej? - powiedział wczoraj dziennikowi "Corriere della Serra" dyrektor generalny Fiata Sergio Marchionne, podkreślając bezprecedensowe znaczenie decyzji koncernu.

Jeden z najpopularniejszych modeli Fiata, Panda, był dotąd produkowany w polskich zakładach w Tychach. Ale pod koniec zeszłego roku na spotkaniu z premierem Włoch Silvio Berlusconim Fiat przedstawił plan przeniesienia produkcji nowej Pandy do zakładów Pomigliano d'Arco pod Neapolem. Od połowy przyszłego roku ma tam powstawać 250 tys. sztuk nowej Pandy rocznie.

To podstawa planów koncernu z Turynu, który w cztery lata chce zwiększyć o 50 proc. produkcję aut we Włoszech, jak żądają tamtejsi politycy.

Fiat zdecydował się na to, chociaż na przeniesienie produkcji Pandy do Włoch wyda aż 700 mln euro. Do zatwierdzenia inwestycji brakowało tylko zgody związkowców na warunki pracy zbliżone do warunków w Polsce. Chodzi o pracę na trzy zmiany przez sześć dni w tygodniu (teraz pod Neapolem pracują na dwie zmiany pięć dni w tygodniu), zwiększenie liczby godzin nadliczbowych, skrócenie przerw oraz ograniczenie prawa do absencji i strajku. Wprowadzenie "wschodnioeuropejskich" warunków pracy koncern z Turynu omawia z włoskimi związkowcami od tygodni, coraz bardziej się niecierpliwiąc.

- Czas na dyskusje się kończy - stwierdził wczoraj Marchionne. Zagroził, że jeśli związkowcy nie zgodzą się na warunki koncernu, to Fiat zamknie fabrykę pod Neapolem, w której pracuje 5,2 tys. osób. Wieczorem Fiat dogadał się z trzema centralami związkowymi i uzgodnił referendum wśród załogi fabryki pod Neapolem, aby odrzucić weto czwartej centrali związkowej.

Spełniając polityczne zamówienie Rzymu Fiat bije nie tylko w fabrykę w Tychach, ale też w cały przemysł samochodowy Polski.

Fabryka w Tychach to największy i najbardziej wydajny zakład włoskiego koncernu w Europie. W zeszłym roku wyprodukowała 605 tys. samochodów - niemal tyle samo, co pięć fabryk Fiata we Włoszech. Prawie połowę aut zjeżdżających z taśm zakładu w Tychach stanowi Panda. Od siedmiu lat to auto cieszy się niesłabnącą popularnością, stanowiąc fundament stabilności zakładów w Tychach. Na osłodę po wyprowadzeniu Pandy Włosi będą produkować w Tychach nową wersję auta Lancia Ypsilon.

O prawdziwej rekompensacie nie ma mowy. W Tychach mają produkować od 70 do 100 tys. lancii rocznie, mniej niż połowę pand. A ponadto Ypsilon to auto dużo mniej popularne niż Panda.

Plany oficjalnie ogłoszone przez Fiata przewidują, że zakład w Tychach jako jedyna fabryka włoskiego koncernu w Europie w ciągu czterech lat zmniejszy produkcję aż o jedną czwartą. Czy nie spowoduje to zwolnień w tyskich zakładach, które zatrudniają 6,5 tys. osób? Fiat dotąd tego nie ujawnił.

Już wiadomo, że plany Fiata uderzą w kooperantów włoskiego koncernu w Polsce. Po prostu łatwiej i taniej będzie produkować części do nowej Pandy we Włoszech, niż wozić je z Polski. - Żadna z firm produkujących duże podzespoły do obecnej wersji Pandy nie dostała umów na taką produkcję do nowej Pandy - powiedział "Gazecie" Rafał Orłowski z firmy doradczej AutomotiveSuppliers.pl. U kooperantów produkujący części do produkcji auta Fiata w Polsce pracuje co najmniej 20 tys. osób. Orłowski nie prognozował, ilu z nich może stracić pracę po przeniesieniu produkcji Pandy do Włoch.

Ministerstwo Gospodarki nie odpowiedziało nam, czy oszacowało, jak przeniesienie produkcji Pandy do Włoch odbije się na polskim rynku pracy i naszym bilansie handlu zagranicznego. Resort poinformował nas tylko, że nie był oficjalnie informowany o planach Fiata wobec fabryki w Tychach. A od dyrektora Fiata w Polsce resort gospodarki dowiedział się, że przeniesienie produkcji Pandy do Włoch "nie powinno wpłynąć na redukcję zatrudnienia w Tychach". Rzecznik rządu Paweł Graś, którego pytaliśmy, co zrobił premier, by powstrzymać Fiata od przeniesienia produkcji Pandy do Włoch, wysłał nam kopię odpowiedzi z resortu gospodarki.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    35 głosów