Biznes Ludzie Pieniądze

Apple oskarżony o praktyki monopolistyczne

Mirosław Bartołd, Bloomberg
14.06.2010 , aktualizacja: 14.06.2010 18:13
A A A Drukuj
Federalna Komisja Handlu zamierza wszcząć śledztwo, które wykaże, czy firma Apple nie narusza konkurencji - podał serwis Bloomberg, powołując się na anonimowych informatorów.
Według Bloomberga Federalna Komisja Handlu (The Federal Trade Commission, FTC) chce przede wszystkim sprawdzić, czy zasady budowania aplikacji dla iPhone'ów i iPodów nie naruszają swobody działania innych firm. Apple od dawna jest bowiem krytykowany za blokowanie niektórych aplikacji, np. Flasha. Jeśli śledztwo przyniesie jakieś dowody działań antykonkurencyjnych, to urząd będzie mógł wydać dokument zawierający listę działań, których firma będzie musiała się wystrzegać.

Kto się boi Apple'a?

Kiedy Steve Jobs prezentuje nowe urządzenia, uczestnicy rynku telekomunikacyjnego zaczynają nerwowo przestępować z nogi na nogę, zastanawiając się, czy szef Apple'a przyjmie ich do swojego grona. Każdy nowy produkt firmy nie jest bowiem tylko rozszerzeniem rynku o kolejny sektor (jak było w przypadku komputerów osobistych) lub odświeżeniem starej koncepcji (np. tabletów). Nowy produkt Apple'a to także potencjalne narzędzie nacisku na zewnętrznych uczestników rynku: wydawców muzyki, programistów i firmy zajmujące się reklamą mobilną. Jak to działa?

Giganci pod pantoflem

Sklep internetowy iTunes zapewnił Apple'owi pozycję najpopularniejszego w USA sprzedawcy muzyki. Taka pozycja daje Jobsowi "mocniejszą siłę perswazji". O jednym z takich przypadków pisał np. "New York Times". Według gazety internetowy sklep Amazon chciał podpisywać z wydawcami umowy, na mocy których miałby wyłączność na przedpremierową sprzedaż utworów muzycznych po specjalnych cenach. Apple miał jednak naciskać na wydawców, aby ci nie podpisywali z Amazonem umów. Sprawą zajął się Departament Sprawiedliwości.

Podobnie Apple potraktował programistów - zabronił im pisania aplikacji w programie Flash należącym do firmy Adobe. Dlaczego? Oficjalnie Jobs wytłumaczył to w swoim liście. Nie podobało mu się m.in. to, że Flash jest zamkniętą technologią, bo prawa do niej ma wyłącznie Adobe.

Apple nie oszczędził nawet giganta Google'a. Firma Jobsa wprowadziła bowiem takie reguły budowania aplikacji, które uniemożliwiają wykorzystanie konkurencyjnych platform do wyświetlania reklam. Wśród zakazanych dostawców jest świeżo zakupiony przez Google'a AdMob (oczywiście platforma iAd należąca do Apple jest akceptowana).

Teraz każdy taki krok będzie trzy razy dokładniej prześwietlany. - Apple musi być przygotowany na to, że wszystkie jego działania będą od tej chwili pod mikroskopem - podsumował na Bloomberg.com Michael Gartenberg, współpracownik firmy badawczej Altimeter Group z San Mateo w Kalifornii.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy