Biznes Ludzie Pieniądze

Wicepremier Pawlak nie dojechał na otwarcie fabryki silników Fiata

Andrzej Kublik, Ewa Furtak, Bielsko-Biała
14.06.2010 , aktualizacja: 14.06.2010 21:03
A A A Drukuj
W Bielsku-Białej Fiat otworzył fabrykę małolitrażowych silników - być może także do nowej wersji auta Panda, którego produkcja zostanie przeniesiona z Polski do Włoch.
Małolitrażowy silnik, który będzie produkowany w fabryce w Bielsku-Białej
fot. Tomasz Fritz
Małolitrażowy silnik, który będzie produkowany w fabryce w Bielsku-Białej
W ceremonii otwarcia nowej fabryki silników Fiata miał uczestniczyć wicepremier Waldemar Pawlak, ale nie przyjechał, jak tłumaczono, z powodu złej pogody.

A to on, z wykształcenia specjalista od samochodów, mógł docenić zmianę, jaka zaszła w Bielsku-Białej. Dziesięć lat temu produkowano tam dwucylindrowe silniki benzynowe do "malucha". Wczoraj w tym samym mieście także dwucylindrowe silniki zaczęła produkować spółka Fiat Powertrain Technologies Poland. Dwa cylindry i mały litraż - to wszystko, co łączy silniki do "malucha" z nowymi włoskimi silnikami Twin-Air. - To perełka technologiczna, prawdziwe cudo - mówią o nich pracownicy zakładu w Bielsku-Białej, w którym docelowo ma pracować 500 osób.

- Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom ten silnik emituje mniej dwutlenku węgla do atmosfery niż inne silniki dostępne na rynku - powiedział Piotr Brzózka, menedżer produktu w bielskiej fabryce. Będą tu produkowane silniki o tej samej pojemności 0,9 litra, ale w trzech odmianach - bez turbiny, z turbodoładowaniem oraz w wersji na sprężony gaz CNG. W zależności od odmiany moc tych silników będzie się wahać od 65 do 105 KM.

Pierwsze partie silników Twin-Air z Bielska-Białej w wersji Turbo 85 KM będą montowane w autach Fiat 500 produkowanych w pobliskiej fabryce aut koncernu z Turynu w Tychach. - Z taśmy zakładów w Bielsku-Białej będzie schodziło 450 tys. silników Twin-Air rocznie - zapowiedział Bogusław Cieślar, rzecznik prasowy Fiat Auto Poland.

Do produkcji nowych silników w Polsce włoski koncern przymierzał się co najmniej od połowy 2008 r., kiedy zawiązano spółkę Fiat Powertrain Technologies. Miało to zwiększyć krajowy wkład do aut Fiat Panda i Fiat 500 produkowanych w Tychach, gdzie działa największa dziś fabryka włoskiego koncernu w Europie.

Rząd bardzo zabiegał o tę inwestycję. Przed rokiem na wsparcie budowy fabryki silników w Bielsku-Białej Ministerstwo Gospodarki przeznaczyło ponad 100 mln zł z dotacji UE w ramach programu operacyjnego "Innowacyjna gospodarka". Tuż przed Gwiazdką zeszłego roku rząd dorzucił pieniędzy na tę inwestycję.

Do 2013 r. na fabrykę w Bielsku-Białej Fiat dostanie z budżetu prawie 13,5 mln zł, a ponadto 1,24 mln zł na utworzenie nowych miejsc pracy. Włoski koncern zapowiada, że zainwestuje 300 mln euro, ale formalne zobowiązania są mniejsze - 673 mln zł. Zakład działa na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, więc z tego tytułu ma jeszcze prawo do zwolnienia z podatku dochodowego na blisko 38 mln zł.

Nazajutrz po tej decyzji naszego rządu we Włoszech Fiat zapowiedział premierowi Silvio Berlusconiemu, że produkcję nowej wersji Pandy przeniesie z Polski do Włoch. To cios w tyską fabrykę. Na Pandę przypada połowa jej produkcji. Montaż tego auta od ośmiu lat zapewniał stabilne działanie fabryce. Decyzja Fiata nie wywołała żadnej reakcji rządu.

- Ministerstwo Gospodarki nie planuje żadnych inicjatyw w tej sprawie - informował resort "Gazetę" w grudniu zeszłego roku. Słowa dotrzymał. We wtorek we Włoszech Fiat podpisze umowę o warunkach pracy w fabryce pod Neapolem, do której trafi nowa Panda.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy