Biznes Ludzie Pieniądze

Poczto, weź się lepiej do roboty

P.Miączyński, L.Kostrzewski
14.06.2010 , aktualizacja: 14.06.2010 21:12
A A A Drukuj
Leszek Kostrzewski
Fot. Marcin Klaban / AG
Leszek Kostrzewski
Piotr Miączyński
Fot. Marcin Klaban / AG
Piotr Miączyński
Najnowsze logo Poczty Polskiej, które Wyborcza.biz znalazła na stronach Urzędu Patentowego
Źródło: Urząd Patentowy
Najnowsze logo Poczty Polskiej, które Wyborcza.biz znalazła na stronach Urzędu Patentowego


Poczta Polska chce w przyszłym roku zmienić logo. Trąbka zamiast na niebieskim tle ma być na czerwonym. Poczta chce również zmienić urzędy. Dziś na poczcie siedzi pani za szybką. Po zmianach ma siedzieć bez szybki. Ma być kompetentna i uśmiechnięta.

Nie, to nie żart.

Trzeba będzie przerobić 4,5 tys. samochodów, ponad 8 tys. placówek, 50 tys. skrzynek i ubrania pracowników.

Poczta się broni, że zrobi to niskokosztowo i powoli, bo przez lata. Wpierw zrobi najbardziej prestiżowe placówki, jak się skończy stary papier firmowy, zamówi nowy itp.

Problem w tym, że takiej operacji nie da się zrobić tanio. Zmiana - zwłaszcza jeśli chodzi o przeróbkę urzędów - będzie kosztować setki milionów złotych. I jak ją się zacznie, trzeba będzie ją dokończyć.

A Poczta jest teraz jak staruteńki parowóz. Ledwo zipie i puszcza parę bokami. W ciągu dwóch lat miała 400 mln straty. Najbardziej lukratywnych klientów biznesowych cały czas podbiera jej konkurencja. Poczta tnie koszty (w porównaniu z 2008 r. były niższe o 45,4 mln zł) i zwalnia ludzi. Od marca do października spółkę ma opuścić 1,1 tys. osób, a 3,5 tys. otrzyma wypowiedzenie warunków pracy. 1,7 tys. osób już zostało zwolnionych.

Pomysłów ratunkowych na swoją przyszłość operator ma za to - jak piszą blogerzy - "milionpincet". Właśnie w pełni uruchamia budowany kosztem 100 mln zł system informatyczny, który umożliwi klientom śledzenie przez internet przesyłek od nadawcy do adresata (strategię informatyzacji monopolista opracował w 2004 r.!). System działa na razie testowo.

Poczta chce stawiać na obsługę dużych firm (tych, które uciekają od niej do konkurencji) i walczyć o rynek przesyłek internetowych (e-paczki są tańsze, odbiera się je jednak na poczcie, i to też nie każdej). Ma się mocno zaangażować w sprzedaż usług finansowych w rodzaju funduszy inwestycyjnych, a nawet przekształcić w urząd. W okienku pocztowym można by było załatwić odpis aktu urodzenia czy zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami.

Nie za dużo naraz tych rewolucji?

Sytuacja z nowym logo przypomina próbę przebrania pacjenta w nowe ciuchy w trakcie operacji na żywym sercu. Tu chirurg się trudzi, by pacjent nie skonał, a na salę radośnie wkracza ekipa sanitariuszy, bierze pacjenta pod ramiona i zdejmuje mu spodnie, żeby założyć nowe.

Ani to odpowiedni czas, ani odpowiednie miejsce. Nie mówiąc już o tym, że przekonanie klientów, że nowe logo, mundury i wizytówki to dobry pomysł, jest piekielnie trudne.

Bo proszę to wytłumaczyć człowiekowi, który stoi właśnie pół godziny w kolejce zły, bo mu paczki do domu nie przynieśli! Zapyta się, po co to?

Ostatni raport Urzędu Komunikacji Elektronicznej za 2009 r. pokazuje, że jeśli chodzi o terminowość - zwłaszcza listów priorytetowych - jest gorzej niż w 2008.

Poczto, ty lepiej szybciej listy i paczki dostarczaj, to się twój wizerunek od razu zmieni!

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy