Kolejna agencja obniżyła rating Grecji. Znów powraca pytanie o sens istnienia takich agencji jak Moody's i pojawiają się pomysły, czym je ewentualnie zastąpić. Czy rynek potrzebuje dziś agencji ratingowych? Z agencji ratingowych rynek, niestety, cały czas korzysta. Instytucje finansowe, takie jak fundusze emerytalne (w tym nasze OFE), mają swoje wewnętrzne zasady kupowania i sprzedawania aktywów. Zasady te opierają się w dużej mierze właśnie na ratingach. Są tu jednak co najmniej dwa problemy. Pierwszy jest taki, że agencje te bardzo często spóźniają się ze swoimi decyzjami: spóźniały się w czasie kryzysu internetowego i obecnego. Po drugie, agencje te są bardzo silnie powiązane ze swoimi płatnikami, więc istnieje duże ryzyko, że przy wydawaniu ratingu działają w interesie klientów.
Niedawno zrodził się pomysł stworzenia europejskiej, rządowej agencji ratingowej. Co pan o tym sądzi? - Ten pomysł ma ręce i nogi. Pod warunkiem oczywiście, że agencja taka byłaby kierowana przez ekspertów powołanych przez rząd.
Czy taka agencja mogłaby być obiektywna? Czy nie będzie ryzyka, że kraje euro będą traktowane ulgowo? - Stuprocentowej obiektywności nigdy nie będziemy mieli. Ale te agencje, które teraz istnieją, też nie są przecież obiektywne, bo mają swoje siedziby w
USA.
Może należałoby więc z agencji zrezygnować? - Wtedy instytucje musiałyby zatrudniać dodatkowe sztaby analityków, którzy sprawdzaliby każdy produkt finansowy. Skorzystaliby na tym niewątpliwie studenci SGH, ale podniosłoby to koszty.
Ale są też alternatywne pomysły, np. oceny za pomocą cen CDS-ów (Credit Default Swaps - instrumenty służące m.in. do ubezpieczenia kredytów). Im wyższa cena CDS-a, czyli swego rodzaju polisy danego aktywu, tym większe ryzyko. - CDS-y nie są dobrym miernikiem, bo tutaj także występuje naga krótka sprzedaż.
W takim układzie zrezygnujmy również z krótkiej sprzedaży. - Z wielu instrumentów należałoby zrezygnować, nie tylko w Europie, ale też na całym świecie. To musiałaby jednak być wielka reforma finansowa. Dzisiaj świat wie, że jej potrzebuje, ale brakuje odważnego, który by ją rozpoczął. Na razie nie widzę możliwości przeprowadzenia takiej reformy.
not. mib