Jak piszą eksperci PwC w "Global Entertainment & Media Outlook 2010-2014", najszybciej będzie się rozwijała Ameryka Łacińska, najwolniej - Ameryka Północna, która jednak teraz jest prawdziwym eldorado dla branży medialno-rozrywkowej (wartość rynku w 2009 r. szacowano na 460 mld dol.). Dla porównania - według PwC polski rynek za pięć lat będzie wart prawie 11 mld dol.
W 2014 r. za telewizję będzie płaciło u nas 13,7 mln osób. To da nam szóste miejsce w regionie EMEA [Europa, Bliski Wschód, Afryka] i drugie, gdyby wziąć pod uwagę wyłącznie abonentów telewizji satelitarnej (wyprzedza nas tylko Wlk. Brytania). Powody do zadowolenia powinni mieć operatorzy mobilnego internetu: wydatki w Europie Środkowo-Wschodniej wzrosną prawie trzykrotnie do 6,5 mld dol. w 2014 r., w Polsce ten rynek będzie za pięć lat wart ok. 1 mld dol. Zyskają też właściciele kin. PwC szacuje, że u nas przychody kin - głównie dzięki cyfryzacji i filmom 3D - wzrosną z 218 mln dol. do 288 mln dol.
W światowej rozrywce będzie królował rynek konsoli i gier na przenośne urządzenia. W Polsce, jak zauważają autorzy raportu, "w odróżnieniu od tendencji światowych wysokość sprzedaży gier przeznaczonych na
komputery osobiste jest wciąż zbliżona do wyników obserwowanych dla gier na konsole".
W reklamie - mozolne odrabianie strat wywołanych kryzysem. Światowa reklama urośnie z 406 mld dol. do 498 mld dol. w 2014 r., choć wydatki reklamowe "raczej nie wrócą już do poprzedniego poziomu".
Najszybciej ma rosnąć reklama internetowa - wydatki w sieci wyniosą nieco ponad 100 mld dol. I tylko ona - jak pisze PwC - ma szansę dogonić reklamę w TV (195 mld dol.). W Polsce wartość rynku e-reklamy za pięć lat ma wynieść 717 mln dol.
Eksperci PwC prognozują, że wydatki na reklamę prasową będą ciągle spadać.