- W najbliższych dniach do wybranej grupy osób trafi nasze pismo wzywające do okazania dokumentu, który potwierdzi spełnienie obowiązku ubezpieczenia OC lub udokumentuje brak takiego obowiązku, na przykład po sprzedaży pojazdu - mówi Joanna Pasturczak, dyrektor pionu opłat UFG.
Zapytania o aktualne polisy OC będą wysyłane do tych kierowców, którzy - jak wynika z analizy bazy danych Ośrodka Informacji Funduszu - mają przerwę w ubezpieczaniu tego samego auta.
Na podstawie przepisów ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych Fundusz ma prawo gromadzić informacje o zawartych w Polsce umowach OC. To na podstawie tego rejestru będą typowani kierowcy do sprawdzenia.
W drugiej połowie roku planowane jest sprawdzenie kolejnych 30 tys. polis.
UFG ostrzega, że w przypadku braku ważnej polisy OC kara wynosi min. 2050 zł (dla początkujących kierowców nieraz to i tak mniej, niż wynosi roczna składka), jednak jeśli sprawca wypadku nie miał OC, to będzie obciążony wszystkimi kosztami związanymi z likwidacją szkody i leczeniem ofiar wypadku. Znany jest przypadek, gdzie rekordzista ma zapłacić 950 tys. zł - będzie to robił do końca życia.