Biznes Ludzie Pieniądze

General Motors rezygnuje z pomocy państw UE dla Opla

Andrzej Kublik
16.06.2010 , aktualizacja: 17.06.2010 09:54
A A A Drukuj
General Motors nie będzie prosić państw UE o pomoc publiczną dla Opla i na własną rękę zajmie się sanacją europejskich fabryk
Rainer Bruederle, niemiecki minister gospodarki
Fot. THOMAS PETER REUTERS
Rainer Bruederle, niemiecki minister gospodarki
GM nie chce już 1,9 mld euro gwarancji kredytowych od państw UE na restrukturyzację Opla. Amerykanie zabiegali o to od siedmiu miesięcy. Zmienili decyzję, gdy w zeszłym tygodniu rząd Niemiec odrzucił wniosek o 1,1 mld euro gwarancji kredytowych na uzdrowienie fabryk Opla.

- Nie zmieniły się powody, które skłoniły nas do ubiegania się o rządowe gwarancje. Ale okazało się, że proces uzgadniania pomocy był bardziej złożony i dłuższy, niż przewidywaliśmy. Nie został on dotąd zakończony, a jego wyniki nie są pewne - stwierdził GM. - Katalizatorem tej decyzji była poprawa sytuacji finansowej GM - dodał koncern.

Szef Opla Nick Reilly stwierdził, że koncern nie mógł dłużej zwlekać z restrukturyzacją i nowymi inwestycjami. - Nie możemy sobie pozwolić na działanie na podstawie niepewnych planów finansowych i wdawanie się w nowe, czasochłonne negocjacje, gdy potrzebujemy inwestycji w nowe samochody i technologie - podkreślił Reilly.

GM zapowiedział też, że wycofa wnioski o pomoc publiczną w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Władze tych państw obiecały GM po około 300 mln euro gwarancji kredytowych.

Tym razem w komunikacie GM zabrakło podziękowań dla Polski, którą koncern chwalił przed tygodniem. Być może to skutek opieszałości Ministerstwa Gospodarki. W kwietniu zakłady Opla w Gliwicach zwróciły się do resortu gospodarki o dofinansowanie nowych inwestycji z funduszy UE. Jednak dotąd resort kierowany przez wicepremiera Waldemara Pawlaka nie odpowiedział na wnioski gliwickiej fabryki.

Nagła decyzja GM wywołała zaskoczenie w samym koncernie. - Wyskoczyło to jak królik z kapelusza i nie wiemy, jakie mogą być konsekwencje tego zwrotu - powiedział nam pragnący zachować anonimowość rozmówca z GM.

Teraz amerykański koncern może szykować swoje plany w Europie bez żadnych zobowiązań wobec rządów i np. ograniczyć produkcję w Niemczech, gdzie koszty pracy są najwyższe.

Na zmianę decyzji GM niewątpliwie wpłynęła odmowa pomocy z Niemiec. Czarna polewka mogła zirytować koncern z Detroit. Przed rokiem rząd Niemiec chciał dać aż 4,5 mld euro pomocy na sanację Opla - pod warunkiem że kontrolę nad firmą za 0,5 mld euro przejmie konsorcjum z udziałem rosyjskiego państwowego banku Sbierbank. Konsorcjum to zamierzało rozwijać produkcję Opli w Niemczech i Rosji kosztem zakładów Opla w innych państwach UE.

Jednak GM nie chciał za grosze oddawać konkurentom swoich technologii i w listopadzie postanowił, że nie sprzeda Opla. Irytacji tą decyzją nie kryli kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Rosji Władimir Putin.

Na blokowaniu pomocy dla Opla korzystał Volkswagen, jeden z największych rywali GM. Koncern z Wolfsburga chce zostać największym producentem aut świata i plany te popierały władze Niemiec, przyznając przed rokiem 2,5 mld euro pomocy dla banku VW.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów