Biznes Ludzie Pieniądze

Akcje Tauronu nie będą "groszowe". Scalenie się powiodło

Tomasz Prusek
16.06.2010 , aktualizacja: 17.06.2010 09:22
A A A Drukuj
Sąd zarejestrował scalenie akcji Tauronu i ich liczba zmniejszyła się dziewięciokrotnie. Po tej operacji cena maksymalna w ofercie publicznej wzrośnie z 0,70 zł do 6,30 zł.
Czy Polska powinna wycofać z obiegu monety o nominale 1 grosza?
Fot. SXC/dariuszman
Czy Polska powinna wycofać z obiegu monety o nominale 1 grosza?
Do 18 czerwca do północy inwestorzy mogą zapisywać się na akcje drugiego producenta prądu w Polsce. W ofercie publicznej rząd sprzedaje do 52 proc. akcji koncernu Tauron. Dotychczas akcji Tauronu było aż 14 mld sztuk. Takie rozmnożenie akcji powodowało, że nominalnie wycena była poniżej złotego - inwestorzy zapisują się w ofercie po cenie maksymalnej 0,70 zł. Jednak tzw. akcje groszowe, czyli o wartości poniżej złotówki, są krytykowane przez giełdę, bo niski nominał sprzyja spekulacji i dużej zmienności kursu.

Dlatego jeszcze w kwietniu na walnym Tauronu postanowiono scalić akcje: dziewięć "starych" ma zostać zamienionych na jedną "nową". Jednak przed rozpoczęciem zapisów w ofercie nie udało się uzyskać rejestracji tej zmiany w sądzie gospodarczym. W efekcie inwestorzy zapisują się jeszcze na "stare" akcje, czyli po 0,70 zł za sztukę: mogą maksymalnie zamówić pakiet 13 500 akcji wart 9450 zł, a minimalnie 1350 sztuk za 945 zł. Po zarejestrowaniu scalenia na ich rachunkach zostanie zapisane jednak już dziewięciokrotnie mniej akcji, czyli odpowiednio 1500 (pakiet maksymalny) i 150 (minimalny). Cena maksymalna po scaleniu urośnie z 0,70 zł do 6,30 zł. Dla inwestora to bez znaczenia, bo wartość pakietu nie ulegnie zmianie.

Nie wiadomo jeszcze, ile będzie wynosiła ostateczna cena sprzedaży, bo minister skarbu może ją wyznaczyć na poziomie niższym lub wyższym od ceny maksymalnej. Jeśli założymy, że będzie równa cenie maksymalnej, to w dniu debiutu na giełdzie, prawdopodobnie 30 czerwca, kurs odniesienia wyniesie 6,30 zł.

Scalenie akcji było jednym z największych ryzyk w całej ofercie. Gdyby nie udało się zarejestrować scalenia przed debiutem akcji na GPW, to wykonanie później takiej operacji wiązałoby się z blisko trzytygodniowym zawieszeniem notowań Tauronu, bo tyle trwałyby formalności. W kuluarach giełdy mówiło się, że wywołałoby to wściekłość funduszy inwestycyjnych, szczególnie zagranicznych, bo przez tak długi czas nie mogliby rozporządzać swoimi akcjami, a czasy na giełdach są bardzo niespokojne po kryzysie strefy euro.

Nasze nieoficjalne źródła donoszą, że na razie zainteresowanie zapisami jest umiarkowane - na półmetku złożono ok. 50 tys. zapisów. Już pierwszego dnia oferty maklerzy mówili, że "Tauron to nie PZU" i trudno będzie osiągnąć poziom 250 tys. zapisów z PZU. Z praktyki rynkowej wynika, że największa liczna zamówień składana jest w ostatnich dniach oferty, które są przed nami. Indywidualni inwestorzy mogą zapisywać się osobiście, telefonicznie lub przez internet. W tym ostatnim wypadku mogą kliknąć tuż przed północą w piątek.

W ostatnich dniach pojawiło się kilka wycen Tauronu, które pozwalają ocenić atrakcyjność ceny maksymalnej ustalonej przez ministra skarbu. Dom Maklerski "AmerBrokers" wycenił akcję przed scaleniem na 0,67-0,88 zł (po scaleniu 6,03-7,92 zł), zaś Millennium Dom Maklerski na 0,77 zł (6,93 zł).





Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów