Po kilku tygodniach dyskusji Unia przechodzi do czynów. Na dzisiejszym szczycie UE w Brukseli 27 rz±dów ma zaakceptowaæ (i skierowaæ do wdro¿enia) propozycje reform, które w przysz³o¶ci powinny uchroniæ Uniê przed nawrotami kryzysu gospodarczego.
Pierwsz± konkretn± zmian±, któr± dzi¶ szefowie pañstw i rz±dów mog± zaakceptowaæ, jest
wprowadzenie wzajemnej oceny bud¿etów narodowych.
To propozycja, któr± jako pierwsza - jeszcze przed miesi±cem - zg³osi³a Komisja Europejska. Zaproponowa³a, by ka¿dej wiosny rz±dy prezentowa³y swoje w³asne projekty bud¿etów i poddawa³y je ocenie pozosta³ych krajów. Ze wzglêdu na cykliczno¶æ przypominaj±c± zajêcia na uczelni Komisja zaproponowa³a, by te æwiczenia nazwaæ "Europejskim Semestrem Ekonomicznym".
- Polski rz±d popiera tê propozycjê - mówi "Gazecie" Miko³aj Dowgielewicz, sekretarz stanu ds. europejskich. - Niestety, jest k³opot z Wielk± Brytani±. Brytyjczycy uwa¿aj±, ¿e to narusza kompetencje ich parlamentu - dodaje.
Pytanie tylko, jak daleko ta ocena ma siêgaæ. Komisja postulowa³a, aby przy ocenie bud¿etów k³a¶æ
wiêkszy nacisk na kryteria d³ugu publicznego, który docelowo nie powinien przekraczaæ 60 proc.
PKB (wiele pañstw Unii ma d³ug rzêdu 80-100 proc. PKB). Komisja chcia³aby te¿, ¿eby
ocenie podlega³a tak¿e konkurencyjno¶æ gospodarcza kraju, nie tylko podstawowe wska¼niki (wp³ywy, wydatki, wielko¶æ deficytu, zad³u¿enie itp.). Na to jednak unijne rz±dy - zw³aszcza
Niemcy - mog± siê nie zgodziæ.
Kolejn± reform± antykryzysow± ma byæ
wzmocnienie kar za nieprzestrzeganie regu³ strefy euro, np. obowi±zku utrzymywania
deficytu bud¿etowego na poziomie ni¿szym ni¿ 3 proc. Ta sprawa te¿ bêdzie omawiana na dzisiejszym szczycie w Brukseli, ale bez podjêcia ostatecznej decyzji. Bo w¶ród stolic wci±¿ nie ma zgody, jakie to powinny byæ kary.
Komisja proponuje, by wszystkie pañstwa UE mia³yby byæ dyscyplinowane za pomoc± sankcji finansowych - m.in. grzywien i zawieszania wyp³at z funduszy strukturalnych. Ta ostatnia propozycja Polski nie zachwyca. - Chcemy, ¿eby te kary by³y uniwersalne, takie same dla wszystkich pañstw. A to oznacza, ¿e sankcj± nie mo¿e byæ np. obcinanie funduszy spójno¶ciowych, bo taka kara mog³aby spa¶æ tylko na te kraje, które z funduszy korzystaj± - t³umaczy Dowgielewicz.
Specjalna grupa robocza, pod przewodnictwem szefa Rady UE Hermana Van Rompuya (pracuje nad projektem reform równolegle z Komisj±), my¶li te¿ o sankcjach politycznych, np. o czasowym odbieraniu g³osu w Radzie. - My by¶my byli gotowi zaakceptowaæ nawet takie sankcje. Ale ta kara by³aby stosowana w sytuacjach naprawdê ekstremalnych - mówi przedstawiciel polskiego rz±du.
Kolejnym pomys³em reformy gospodarczej, którym unijne rz±dy zajm± siê dzi¶ w Brukseli, bêdzie
specjalny podatek nak³adany na banki. Wiele rz±dów „27” zwraca³o uwagê na to, ¿e w latach 2008-09 koszty ratowania prywatnych banków musia³y ponosiæ bud¿ety narodowe. Nowy podatek ma spowodowaæ, ¿e w przysz³o¶ci to same banki bêd± finansowaæ (wzajemnie) swoje programy ratunkowe. Jest jednak ma³o prawdopodobne, by ju¿ w czwartek uda³o siê ustaliæ szczegó³y tego specpodatku.
Na koniec czwartkowy szczyt szefów pañstw i rz±dów UE ma te¿ podj±æ kilka innych decyzji dotycz±cych gospodarki: da formaln± zgodê na przyjêcie Estonii do strefy euro (od 1 stycznia 2011 r.) i najprawdopodobniej zgodzi siê na rozpoczêcie negocjacji z Islandi± o jej wej¶ciu do Unii Europejskiej. - To dobre decyzje. Pokazuj±, ¿e ani Unia, ani
strefa euro nie s± takie martwe, skoro s± nowe pañstwa, które chc± do nich wej¶æ - komentuje Dowgielewicz.