Bułgarski parlament w pierwszym czytaniu zgodził się na nowelizację budżetu, która obejmuje zwiększenie tegorocznego deficytu z 0,8 proc. do 3,8 proc. PKB.
Pierwotnie Bułgaria miała mieć jeden z najniższych deficytów w całej UE, jednak rząd tego kraju został zmuszony do nowelizacji głównie dlatego, że prognozowane przychody będą znacznie mniejsze - minister finansów Simeon Djankow powiedział w czwartek, że przychody będą o 11 proc. mniejsze od prognoz.
Nowy bułgarski rząd pod przewodnictwem Bojko Borisowa już wcześniej informował, że deficyt będzie większy od oczekiwań, a winę zwalał na poprzedni gabinet socjalistów, którzy mieli podpisać szereg kontraktów na inwestycje infrastrukturalne. Według nowego rządu kontrakty te nie zostały wpisane do projektu budżetu, a rachunki musiały zostać opłacone.