Biznes Ludzie Pieniądze

Śmieciowa rewolucja. Polskę oczyści ustawa

Artur Włodarski
21.06.2010 , aktualizacja: 22.06.2010 14:47
A A A Drukuj
Chcemy wprowadzić ją od 1 stycznia 2011 r. Damy gminom trzy lata na przeprowadzenie rewolucji śmieciowej. Potem nie będzie zmiłuj się...
Kubły do segregacji śmieci
Segragacja śmieci ma sens
Kubły do segregacji śmieci
- Jestem świeżo po rozmowach z przedstawicielami Unii. Komisja Europejska zaczyna postępowanie przeciw Polsce o niedotrzymanie unijnych ustaleń w kwestii gospodarki odpadami. Powinniśmy wziąć się do reform już trzy-cztery lata temu. Nie zaczęliśmy. A teraz nie mamy już czasu na półśrodki - tłumaczył dziennikarzom minister Kraszewski na konferencji zwołanej wczoraj w Legionowie. Dlaczego tam? Bo ta podwarszawska gmina już przeszła metamorfozę, którą zdaniem ministra powinna przejść cała Polska. Jeszcze dwa lata temu, tak jak reszta kraju, Legionowo borykało się z bezpańskimi śmieciami. Mieszkańcy porzucali je w lasach, przy drogach, a zimą spalali w piecach. W połowie 2009 r. sytuacja zaczęła się diametralnie zmieniać. Zamiast 20, miasto zaczęła obsługiwać jedna, wyłoniona w przetargu firma. Od każdego mieszkańca odbiera każdą ilość śmieci, posortowanych i nieposortowanych. A wszystko to za 8,50 zł miesięcznie od osoby. Efekt? - Na ulicach, w obejściach, w lasach i w powietrzu zrobiło się o wiele czyściej. Pokątne pozbywanie się śmieci straciło sens - mówi prezydent Legionowa Roman Smogorzewski. - A wystarczyła jedna, ale rewolucyjna zmiana: gmina musiała przejąć gospodarkę odpadami. Teraz to ona, a nie mieszkańcy, musi martwić się, jak się pozbyć śmieci.

Wiele gmin chciało zrobić to samo, ale potknęło się o wymóg proceduralny. Prawo nakazuje, by śmieciową rewolucję poprzedziło referendum. - To zaś kosztuje i kończy się niczym, gdy mieszkańcy nie są zainteresowani - zastrzega Smogorzewski.

- Rolą Ministerstwa Środowiska jest zmienić prawo tak, by referendum nie było potrzebne. By władztwo nad odpadami mogło być przekazywane gminom mocą ustawy. Chcemy, by już we wrześniu zajął się nią parlament. I by obowiązywała już od 1 stycznia 2011. Gminy będą miały trzy lata na dostosowanie się do nowego systemu. Niewiele, bo działamy pod presją czasu. Ale tylko działając szybko i zdecydowanie, będziemy mogli złagodzić unijne sankcje [do 250 tys. euro dziennie] za niedotrzymanie ustaleń akcesyjnych - stwierdził min. Kraszewski.

Najpóźniej więc w 2014 r. dołączymy do reszty unijnych państw, w których za odpady odpowiadają samorządy. Dziś tylko Polska i Węgry wyłamują się z tego standardu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów