Biznes Ludzie Pieniądze

W Fiacie referendum w sprawie Pandy. Zgodzą się na gorsze warunki pracy?

syl, pap
22.06.2010 , aktualizacja: 22.06.2010 13:15
A A A Drukuj
Dzisiaj od rana w fabryce Fiata w Pomigliano d'Arco pod Neapolem trwa referendum o przeniesieniu tam z Polski produkcji nowej Pandy.
Referendum przeprowadzane jest wśród ponad 5-tysięcznej załogi. Dyrekcja wezwała do fabryki wszystkich pracowników, także na przymusowych urlopach z powodu przestoju w produkcji Alfy Romeo. Muszą odpowiedzieć "tak" lub "nie" na pytanie: "Czy jesteś zwolennikiem porozumienia z 15 czerwca 2010 roku w sprawie projektu »Następna Panda w Pomigliano «?". Podpisały je cztery związki zawodowe. Przeciwny umowie jest tylko lewicowy związek metalowców Fiom. Należy do niego 18 proc. wszystkich związkowców z zakładu.

Turyński koncern chce przenieść do filii pod Neapolem produkcję popularnego auta w połowie przyszłego roku. Zakłada to plan strategiczny Fiata na najbliższe lata.

Aby realizacja projektu była możliwa, Fiat zamierza przeprowadzić gruntowną restrukturyzację przestarzałej fabryki i zreorganizować pracę. Miałyby na to pójść rekordowe środki w wysokości 700 mln euro.

Firma jednocześnie chce zreorganizować pracę i wprowadzić większą dyscyplinę, np. zaostrzając warunki ogłaszania strajku i ograniczając masowe nieobecności w pracy. Fabryka słynie we Włoszech z wysokiej absencji, a jak niedawno dziennik napisał "La Repubblica" - anarchii. A metalowcy z Fiom nie akceptują metod mających na celu poprawę dyscypliny i uznają je za sprzeczne z konstytucją.

O przyjęcie porozumienia w referendum apelują do robotników przedstawiciele rządu Silvia Berlusconiego, pozostałe centrale i branżowe związki zawodowe, Związek Przemysłowców, przedstawiciele miejscowego Kościoła. Ich zdaniem jest to wielka szansa dla zagrożonej zamknięciem fabryki.

Głosowanie w zakładzie Fiata jest tematem ogólnokrajowych dyskusji. Budzi tak wielkie zainteresowanie, że stanowisko wobec niego zajęły wszystkie partie polityczne.

Umowę poparły ugrupowania rządzącej centroprawicy oraz Partia Demokratyczna. Zdecydowanie przeciwne porozumieniu są opozycyjne ugrupowanie Włochy Wartości i pozaparlamentarne partie skrajnej lewicy. Komuniści używają mocnych słów, krytykując porozumienie, a jeden z ich liderów, Paolo Ferraro mówi o "mafijnym szantażu" ze strony koncernu.

Inny komunistyczny polityk Marco Rizzo w poniedziałek ostrzegał podczas manifestacji przeciwko projektowi dyrekcji Fiata przed gmachem parlamentu w Rzymie: "W Pomigliano d'Arco odbędzie się referendum w sprawie importu polskiego modelu pertraktacji".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy