"Choć Polska była w czasie kryzysu zieloną wyspą Europy, to - podobnie jak inne kraje Starego Kontynentu - boryka się z deficytem budżetowym sięgającym 7 proc. PKB i długiem publicznym w wysokości 55 proc. PKB. Aby te problemy pokonać, potrzebne są reformy, a te będzie łatwiej przeprowadzić, jeśli wybory wygra Bronisław Komorowski" - pisze "Financial Times". Gazeta podkreśla jednak, że wybór na prezydenta Jarosława Kaczyńskiego też "nie byłby katastrofą"
Fot. Przemysław Jarosz
Jarosław Kaczyński
Dzięki wygranej Komorowskiego - zdaniem "FT" - rząd nie utknąłby w miejscu tak, jak było to w czasach, gdy Lech Kaczyński wetował ważne reformy. Komorowski jest też, według" Financial Times", bardziej konstruktywny, jeśli chodzi o politykę międzynarodową.
Jako że różnice między obydwoma kandydatami wyniosły zaledwie 5 pkt proc. na korzyść Komorowskiego, obydwaj kandydaci muszą się postarać o głosy wyborców Napieralskiego. To może oznaczać, że Komorowski będzie musiał przyjąć przynajmniej część lewicowego programu, np. podniesienie płacy minimalnej czy wycofanie wojsk z Afganistanu.
"FT" komplementuje też w swoim tekście Kaczyńskiego za złagodzenie swojej wojowniczej retoryki. Zdaniem gazety wygrana tego kandydata nie oznaczałaby katastrofy dla Polski. "Pod względem gospodarczym Polska dobrze sobie poradziła za czteroletniej kadencji prezydenckiej jego brata mimo często zadrażnionych stosunków zewnętrznych. Ale Komorowski, mimo wszystkich swych słabych stron, jest bardziej pożądanym kandydatem" - czytamy w komentarzu "FT".