Biznes Ludzie Pieniądze

23 czerwca: Dzień Wolności Podatkowej 2010

Piotr Skwirowski
23.06.2010 , aktualizacja: 23.06.2010 22:58
A A A Drukuj
Blisko pół roku statystyczny Polak musi pracować na opłacenie wszystkich tegorocznych podatków i składek. Na szczęście to, co zarobi, od wczoraj ma już na swoje wydatki.
Skomplikowany system podatkowy, wysokie koszty pracy i przekonanie, że państwo marnotrawi nasze podatki, wpychają polskich podatników w szarą strefę i zachęcają do oszustw
Fot. Paweł Kozioł /AG
Skomplikowany system podatkowy, wysokie koszty pracy i przekonanie, że państwo marnotrawi nasze podatki, wpychają polskich podatników w szarą strefę i zachęcają do oszustw
Święto podatników, czyli wyznaczany od 17 lat przez Centrum im. Adama Smitha Dzień Wolności Podatkowej, wypadło w tym roku nieco później niż w latach poprzednich.

- Udział wydatków publicznych w PKB to w tym roku 47,5 proc. Oznacza to, że obywatele pracują prawie połowę roku, 173 dni, na wydatki zaplanowane przez rząd - mówił w czasie środowej konferencji prasowej Centrum Maciej Zieliński.

Dzień Wolności Podatkowej to symboliczna data obrazująca realny poziom obciążeń podatkowych w każdym państwie. W poprzednich latach wypadał nieco wcześniej - w 2007 r. - 16 czerwca, a w 2008 r. i w 2009 r. - rekordowo wcześnie, bo 14 czerwca. Gorzej było w połowie lat 90. XX wieku - wtedy święto podatników przypadało na pierwszą połowę lipca. I tak jednak różnica między najwcześniejszym a najpóźniejszym świętem to ledwie 20 dni. W tym roku jest nieco później niż w ostatnich latach, bo jak wyjaśnili eksperci Centrum im. Adama Smitha, udział wydatków w PKB będzie najwyższy od czterech lat.

W swoich wyliczeniach Centrum bierze pod uwagę nie tylko podatek dochodowy, ale też m.in. składki do ZUS, składkę na ubezpieczenie zdrowotne, VAT i akcyzę.

- Niewielkie reformy jak obniżenie składki rentowej czy też zeszłoroczne wprowadzenie dwóch stawek podatku dochodowego dla obywateli w wysokości 18 i 32 proc. nie przynoszą zauważalnych i pożądanych efektów - przekonują eksperci Centrum. Ich zdaniem zmniejszenie obciążenia podatkowego obywateli w jednym obszarze jest zwykle "wyrównywane" przez podniesienie opodatkowania w innych obszarach oraz dołożenie nowych wymagań wobec podatników, choćby rozszerzenie obowiązku stosowania kas fiskalnych.

- Od dwóch lat obserwujemy wzrost faktycznego opodatkowania obywateli, przede wszystkim poprzez zwiększanie zadłużenia zaciąganego przez rząd. W tym roku różnica jest szczególnie jaskrawa, bo wynosi aż pięć dni pracy na samą obsługę zwiększonego długu publicznego - twierdzi Centrum im. Adama Smitha.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów